Zamknij

Atak rekina na instruktora surfingu. Mężczyzna w tym czasie uczył dzieci pływać

30.07.2021 09:29
Rekin
fot. Shutterstock

Do niebezpiecznego incydentu doszło u wybrzeży wyspy Tybee w amerykańskiej Georgii. Instruktor surfingu siedział na swojej desce i pomagał uczniowi dostać się na brzeg, kiedy zaatakował go rekin. Mężczyzna zachował zimną krew i udało mu się wydostać z wody. Tutaj zajęli się nim ratownicy.

Instruktor surfingu z Georgii został kilka dni temu zaatakowany przez rekina w czasie lekcji, której udzielał. Atsushi Yamada siedział na swojej desce u wybrzeży wyspy Tybee, kiedy ugryzło go drapieżne zwierzę.

Mężczyzna zachował zimną krew, gdyż nie chciał niepokoić swoich młodych podopiecznych, i udało mu się dostać na brzeg, choć był poważnie ranny. Tutaj opatrzył sobie nogę i poczekał na fachową pomoc ratowników.

Atak rekina na instruktora surfingu. Mężczyzna w tym czasie uczył dzieci pływać

Atsushi Yamada został kilka dni temu zaatakowany przez rekina. Zwierzę pogryzło mężczyznę w trakcie lekcji, której udzielał dzieciom. Mężczyzna siedział na swojej desce w wodzie, kiedy doszło do całej sytuacji.

Instruktor surfingu doznał poważnych obrażeń, ale udało mu się dopłynąć na brzeg. Nie chciał stresować swoich uczniów, dlatego nie panikował, a na plaży owinął sobie rany i poczekał na nadejście pomocy.

Nie chciałem wpadać w panikę i miałem nadzieję, że uda mi się samemu pokierować deską tak, aby dostać się na brzeg - powiedział poszkodowany w rozmowie z zagranicznymi mediami.

Rekin zostawił na jego nodze trzy poważne rany, które wymagały szycia i specjalistycznej opieki. Mężczyzna teraz dochodzi do siebie i nic mu nie zagraża. O swoim incydencie napisał m.in. na Facebooku, ale przy okazji dodał, że nie zamierza rezygnować z dalszego surfowania. Wyznał też z ulgą, że cieszył się, że nikomu innemu nic się nie stało.

Źródło: people.com

<span class="Y2IQFc">Atsushi Yamada</span>