Zamknij

Atak rekina w Australii. 30-latek musiał czekać na profesjonalną pomoc aż 10 godzin

28.07.2021 15:09
Rekin
fot. Shutterstock

Mężczyzna został zaatakowany przez rekina podczas połowu ryb w pobliżu australijskiej wyspy Varanus. Doznał poważnych obrażeń, ale nie od razu otrzymał pomoc, gdyż znajdował się ok. 10 godzin od stałego lądu i miejsca, gdzie mogliby się nim zająć lekarze.

W ostatnich dniach u wybrzeży jednej z australijskich wysp doszło do niebezpiecznego wypadku. 30-letni mieszkaniec Perth został dotkliwie pogryziony przez rekina. Zwierzę zaatakowało go podczas połowu ryb.

Australijczyk doznał obrażeń, ale niestety musiał poczekać na udzielenie pomocy. Znajdował się bowiem w pobliżu wyspy Varanus. Przebywające wraz z nim na pokładzie łódki osoby oczyściły mu rany i zatamowały krwawienie, ale fachowo zajęto się nim dopiero 10 godzin później, kiedy łódź dobiła do Exmouth w Australii.

Atak rekina w Australii. 30-latek musiał czekać na profesjonalną pomoc aż 10 godzin

30-latek z Perth w Australii został zaatakowany przez rekina u wybrzeży wyspy Varanus. Mężczyzna był w trakcie połowu ryb, kiedy doznał dotkliwych obrażeń ze strony zwierzęcia. Incydent miał miejsce ok. godz. 20.30 we wtorek. Niestety pomocy udzielono mu dopiero następne dnia po 10 rano.

Osoby, z którymi Australijczyk znajdował się na łódce, pomogły mu za pomocą tego, co miały pod ręką. Polegało to głównie na oczyszczeniu ranu, zabandażowaniu ich, a także na podaniu środków przeciwbólowych. Następnie wszyscy ruszyli w drogę do Australii, gdzie zawiadomiono ratowników. Po 10 godzinach statek dobił do Exmouth i tutaj poszkodowanym zajęli się profesjonaliści.

Mężczyzna został przewieziony do tutejszego szpitala. Jego stan jest stabilny, ale nie wiadomo, czy nie będzie wymagał przewiezienia do placówki w Perth na dalsze leczenie.

Specjaliści szacują, że 30-latek mógł zostać zaatakowany przez rekina cytrynowego, który mógł mieć nawet 4 m długości.

Źródło: news.com.au