Zamknij

Atak rekina w Kalifornii. Mężczyzna przeżył dzięki szybkiej interwencji świadków zdarzenia

07.10.2021 15:12
Rekin
fot. Shutterstock

Surfer został zaatakowany przez rekina u wybrzeży Kalifornii. Mężczyzna pływał na desce w pobliżu Zatoki Bodega, kiedy ugryzł go drapieżnik. Ratownicy, którzy dotarli na miejsce zdarzenia po czasie, zdradzili, że udało mu się przeżyć tylko dzięki szybkiej pomocy uzyskanej od świadków całego zajścia.

W ostatnich dniach u wybrzeży Kalifornii doszło do niebezpiecznego incydentu. Mężczyzna, który surfował w pobliżu zatoki zlokalizowanej ok. 70 mil od San Francisco, został ugryziony przez rekina.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę ok. 9 rano w pobliżu wybrzeża Sonoma, na północ od Zatoki Bodega. Surferowi udało się przeżyć dzięki temu, że świadkowie zdarzenia zachowali zimną krew i od razu mu pomogli. Następnie zaś zajęła się nim ekipa ratunkowa wezwana na miejsce.

Atak rekina w Kalifornii. Mężczyzna przeżył dzięki szybkiej interwencji świadków zdarzenia

U wybrzeży Kalifornii surfera zaatakował rekin. Mężczyzna pływał na desce w zatoce położonej ok. 70 mil od San Francisco, kiedy ugryzło go zwierzę. Deskę zabrano do badania, aby pobrać DNA, które pozwoli zidentyfikować gatunek drapieżnika biorącego udział w tym zdarzeniu.

Surfer miał szczęście, że przeżył ukąszenie rekina, a ratownik, który się nim zajął, przyznał, że to wszystko dzięki pomocy świadków zajścia. Najpierw to oni udzielili mu niezbędnej pomocy i towarzyszyli do przyjazdu specjalistów. Mężczyzna był przytomny, kiedy był transportowany samolotem do szpitala, i prawdopodobnie do siebie dojdzie.

Osoby, które widziały atak rekina, do razu przystąpiły do ratowania ok. 30-letniego mężczyzny. Założyły mu smycz od deski surfingowej na udo i zacisnęły tak, żeby pełniła funkcję opaski uciskowej. Pierwsi ratownicy przybyli na miejsce zdarzenia kilka minut później i kontynuowali pomoc. Później nadleciał samolot, który zabrał poszkodowanego do szpitala.

Opaska była kluczowa. Ma szczęście. Od samego początku otrzymał niezbędną pomoc - powiedział kapitan Dywizji Ochrony Przeciwpożarowej Bodega Bay, David Bynum.

Dziennikarze NBC Bay Area rozmawiali z Jaredem Davisem, surferem, który widział, jak rekin ugryzł mężczyznę i natychmiast mu pomógł.

Widziałem płetwę grzbietową rekina. A potem zobaczyłem jego płetwę ogonową. To zdecydowanie nie był szybki atak - powiedział Davis.

Po zdarzeniu plaże w pobliżu miejsca zdarzenia pozostawały dostępne dla turystów i mieszkańców okolic, ale nie mogli oni wchodzić do wody. Prawdopodobnie mężczyzna został zaatakowany przez żarłacza białego, ale jeszcze tego nie potwierdzono.

Źródło: NBC News