Zamknij

Rekin płynął tuż przy surferze. Do sieci trafiło przerażające nagranie

08.10.2020 14:17
Surfer
fot. Shutterstock

Surfer pływający w środę przy wybrzeżu Australii może mówić o ogromnym szczęściu. 32-latek zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że tuż za nim znajduje się pięciometrowy rekin. Niebezpieczeństwo dostrzegli jednak operatorzy drona monitorującego okoliczne wody. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się uratować mężczyznę przed potencjalnym atakiem drapieżnika. 

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło przy brzegu Pacyfiku, nieopodal miejscowości Ballina w stanie Nowa Południowa Walia (Australia). 32-letni mężczyzna, surfując przy australijskim wybrzeżu, nie był świadomy tego, jak duże niebezpieczeństwo mu grozi. O całej sytuacji dowiedział się dopiero z filmiku nagranego dronem. 

Australia. Przy surferze płynął potężny rekin

Na filmiku opublikowanym przez organizację Surf Life Saving NSW widać, jak do pływającego na desce 32-latka w pewnym momencie zbliżył się rekin. Mężczyzna zupełnie nie był świadomy niebezpieczeństwa, jakie mu groziło. Na szczęście ogromnego drapieżnika dostrzegli operatorzy drona ze wspomnianej organizacji. 

Surfer dowiedział się o zagrożeniu przez głośniki umieszczone na specjalistycznym dronie. Dostał też polecenie powrotu na brzeg. 

– Usłyszałem wcześniej za sobą plusk, ale obejrzałem się i nic tam nie było – zrelacjonował 32-latek cytowany przez CNN.

Mężczyzna dopiero na nagraniu z drona zobaczył rekina. Jak przyznał surfer, wyglądało na to, że "rekin płynął w kierunku jego nogi, ale nagle zmienił zdanie". 

O całym zdarzeniu poinformowano też ratowników z pobliskich plaż, a ludzie zostali ewakuowani. 

Źródło: CNN, Wprost