Zamknij

"Polskie Kilimandżaro" przyciąga rocznie tysiące turystów. Zobacz, gdzie je znaleźć!

26.11.2020 17:30
Babia Góra
fot. Shutterstock

Jeżeli jeszcze nie macie pomysłu na wakacje, warto wybrać się na tę górę. Nazywana jest "polskim Kilimandżaro" i rozpościera się z niej wspaniały widok. Gdzie się znajduje i czy jest trudna do zdobycia? Koniecznie sprawdźcie.

Niedawno pisaliśmy o tym, że turyści żądni zobaczenia na własne oczy wulkanu, wcale nie muszą wyjeżdżać w tym celu z Polski. Otóż na terenie naszego kraju - dokładnie na Dolnym Śląsku - znajduje się Kraina Wygasłych Wulkanów. Mowa o Górach Kaczawskich, które może nie są tak spektakularne, jak wciąż aktywna sycylijska Etna, ale i tak robią ogromne wrażenie.

Polska ma oczywiście do zaoferowania znacznie więcej. Wiedzieliście, że na jej terenie znajduje się góra nazywana "polskim Kilimandżaro"? Zobaczcie, dlaczego tak o niej mówią i gdzie się znajduje. Dodamy, że rocznie wspinają się na nią tysiące turystów.

Babia Góra - "polskie Kilimandżaro"

Mianem "polskiego Kilimandżaro" określana jest majestatyczna Babia Góra. To szczyt położony w Beskidach Zachodnich, dokładnie na granicy polsko-słowackiej. Diablak, bo tak również nazywa się tę górę, ma wysokość 1725 m n.p.m. i rocznie przyciąga tysiące pasjonatów podbijania tego typu szczytów.

Babia Góra jest najwyższym szczytem Beskidów Zachodnich i poza Tatrami najwyższym szczytem w Polsce. Zaliczana jest do Korony Gór Polski i dlatego też tak bardzo przyciąga podróżników. Dlaczego Babia Góra zyskała tytuł "polskiego Kilimandżaro"? Otóż okazuje się, że ma ona wiele cech wspólnych ze wspaniałym "Dachem Afryki". Przede wszystkim, pnąc się po zboczu każdej z tych gór, mijamy po drodze różne piętra klimatyczno-roślinne.

Po drugie obie te góry znajdują się na terytorium dwóch państw - Diablak w Polsce i Słowacji, a Kilimandżaro w Tanzanii i Kenii. Zarówno jeden, jak i drugi szczyt leżą na obszarze parków narodowych.

Każda z tych gór nie jest też wcale tak łatwa do "podbicia". Kilimandżaro ma wysokość prawie 6 tys. m n.p.m., dlatego też do wyprawy na jej szczyt trzeba się przygotować. W innym wypadku grozi nam choroba wysokościowa. Z kolei Babia Góra ma kilka nieco bardziej skomplikowanych szlaków, a zabłądzenie na niej może sprawić, że postawimy stopę na ziemi słowackiej. Warto też dodać, że pogoda tutaj potrafi kaprysić. Latem zdarzają się tutaj gwałtowne burze, a zimą śnieżyce z silnym wiatrem, które mogą wywoływać lawiny.

Mieliście okazję wejść na Babią Górę? Jeśli nie, warto nadrobić!