Zamknij

Pijani turyści wybrali się w góry. GOPR musiał ruszyć im z pomocą

11.10.2021 13:55
Beskid Śląski
fot. Shutterstock

Beskidzcy goprowcy dwukrotnie wyruszali na poszukiwanie turystów, którzy zagubili się w górach. Obaj zaginieni mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. "Tym razem zdążyliśmy. Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialne zachowanie w górach" – podali ratownicy.

To kolejny przykład skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania turystów w górach. Dwóch mężczyzn zupełnie nieprzygotowanych do górskiej wyprawy, a w dodatku pod wpływem alkoholu, wybrało się na pieszą wyprawę w Beskidach. Konieczna była interwencja ratowników GOPR. "Nigdy nie oceniamy, wypadek może zdarzyć się każdemu, ale często można mu zapobiec" – podkreślają ratownicy.

Beskidy. Ratownicy GOPR szukali dwóch turystów 

Pierwszą akcję goprowcy przeprowadzili w nocy z piątku na sobotę. Otrzymali zgłoszenie o problemach mężczyzny przy zejściu z Błatniej do Jaworza Nałęża po imprezie firmowej.

"25-latek był ubrany nieadekwatnie do warunków pogodowych. Temperatura wynosiła -2 st. C. Mężczyzna nie posiadał latarki. Schodząc sam, prawdopodobnie szlakiem harcerskim, stracił orientację w terenie i nie miał siły iść dalej. Kontakt z nim urwał się ok. godz. 1.30, mimo iż telefon był w zasięgu" – zakomunikowali w poniedziałek ratownicy.

Na pomoc ruszyli natychmiast goprowcy ze stacji na Klimczoku. "O godz. 4.30 jeden z nich odnalazł poszukiwanego w stanie mocnego wychłodzenia z utrudnionym kontaktem. Po udzieleniu pierwszej pomocy mężczyzna został ewakuowany karetką GOPR do doliny, a następnie przekazany zespołowi ratownictwa medycznego" – podali goprowcy.

W niedzielę policjanci z Wisły poinformowali dyżurnego stacji GOPR w Szczyrku, o zaginięciu 63-letniego mężczyzny. Po raz ostatni widziano go na Cieńkowie Niżnym, gdzie w sobotę późnym wieczorem rozstał się z grupą znajomych. Nad ranem okazało się, że nie wrócił do domu.

Patrole GOPR i policji przeszukały okolicę, od Cieńkowa na południe do Zapory w Wiśle Czarnem. Jeden z nich natrafił na obuwie poszukiwanego. W niedzielę w południe mężczyzna został odnaleziony przytomny, mocno wychłodzony i z urazem głowy. Został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.

"Niestety, w obu przypadkach poszkodowani byli pod wpływem alkoholu. Z uwagi na panujące temperatury, które nocą przy gruncie spadają poniżej zera, mogą mówić o ogromnym szczęściu. Tym razem zdążyliśmy na czas. Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialne zachowanie w górach" – podali goprowcy.

W wyprawach łącznie udział wzięło 24 ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR.

Źródło: PAP (Marek Szafrański)