Zamknij

Udawała ciężarną, by nie płacić za bagaż. Jej kłamstwo szybko wyszło na jaw

Nina Czochara
31.10.2019 10:17
Ciężarna kobieta na lotnisku
fot. Shutterstock

Jedna z pasażerek linii JetStar postanowiła przeprowadzić eksperyment, dzięki któremu chciała uniknąć płacenia za nadbagaż. Część swoich rzeczy przymocowała do swojego ciała tak, by przypominało ciążowy brzuch. Jej kłamstwo wyszło na jaw, kiedy upuściła bilet lotniczy. 

Rebecca Andrews, blogerka, miała lecieć z Sydney do Melbourne liniami lotniczymi Jetstar. Kobieta postanowiła przechytrzyć tanią linię lotniczą, by uniknąć dodatkowej opłaty za bagaż. JetStar dopuszcza bowiem u pasażerów darmowy bagaż podręczny o wadze do 7 kilogramów, a za większy bagaż podręczny trzeba zapłacić nawet 60 AUD (ok. 158 złotych). Blogerka opracowała plan, który zakładał udawanie, że jest w ciąży. 

Udawała, że jest w ciąży, bo nie chciała dopłacać

Kobieta, ubrana w obcisły kombinezon, przymocowała sobie do pleców laptopa, a ładowarkę do niego zawinęła w ubrania i włożyła sobie z przodu. Andrews tłumaczyła, że wybrała linie Jetstar, ponieważ słyną one z odwoływania lotów i obciążania klientów opłatami za nadbagaż.

Początkowo wszystko szło idealnie. Jednak przy bramce prowadzącej do samolotu, jej kłamstwo wyszło na jaw.

– Uwierzylibyście, że minutę po tym, jak zeskanowałam swój bilet i szłam do samolotu, upuściłam go i pochylając się, laptop się wysunął? Wpadłam na 100 procent – opowiada kobieta w wywiadzie dla FOX News.

Blogerka przyznała się pracownikowi lotniska do swojego podstępu. Oczywiście musiała zapłacić za nadbagaż kwotę w wysokości 60 AUD. Rebecca Andrews przyznała jednak, że nie żałuje tego, co zrobiła. 

Zobacz także

Zobacz także

Źródło: wprost.pl, fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC