Zamknij

Tłumy na ulicach i górskich szlakach w Chinach. Mieszkańcy ignorują ostrzeżenia

Nina Czochara
07.04.2020 10:05
Tłumy na ulicach i górskich szlakach w Chinach. Mieszkańcy ignorują ostrzeżenia
fot. Twitter/The Paper

Pomimo ostrzeżeń władz Chińczycy tłumnie odwiedzali w weekend miejskie parki i krajowe atrakcje turystyczne. Na górskich szlakach Huang Shan pojawiło się tysiące osób. Wywołało to obawy o możliwość ponownego wzrostu liczby zakażeń koronawirusem w tym kraju. 

W niektórych regionach Chinach życie powoli wraca do normalności. Po prawie trzech miesiącach izolacji mieszkańcy zaczynają wychodzić z domów i osiedli. Chińscy eksperci i służby medyczne podkreślają, że chociaż szczyt epidemii w ich kraju minął, to wciąż trzeba zachować ostrożność.  

Chiny: tłumy w miejscach turystycznych

W prowincji Anhui postanowiono otworzyć popularne szlaki w górach Huang Shan (co roku odwiedza je kilkanaście milionów turystów). Na publikowanych zdjęciach i nagraniach z ostatniego weekendu widać tłumy osób wchodzących po schodach na Huang Shan. Odwiedzający idą jeden przy drugim, bez zachowania dystansu, a niektórzy nie mają nawet maseczek ochronnych.

Według lokalnych mediów jedną z przyczyn takiej sytuacji była decyzja administracji parku gór - zaoferowano mieszkańcom prowincji darmowy wstęp, by promować turystykę. W związku z ogromnym zainteresowaniem władze oświadczyły, że wejście na szlaki będzie musiało zostać zamknięte, ponieważ liczba osób osiągnęła dzienny limit 20 tys.

Tysiące ludzi w kraju skorzystały z długiego weekendu z okazji Qingmingjie - chińskiego święta zmarłych. Chcieli wyjść na świeże powietrze i zaznać rozrywki po dwóch miesiącach surowych ograniczeń w przemieszczaniu się.

Ulice Chin
fot. PAP

W weekend ludzie tłumnie odwiedzali również jezioro Xi Hu w mieście Hangzhou na wschodzie Chin. Z kolei w Pekinie tłumy osób ponownie wyszły do miejskich parków.

Zobacz także

Władze Chin ostrzegają: to nie koniec pandemii

Obawy ekspertów związane są między innymi z możliwością szerzenia wirusa przez osoby niemające objawów choroby. Tacy "cisi nosiciele” są trudni do wykrycia, a badania sugerują, że koronawirus jest bardzo zaraźliwy już przed wystąpieniem objawów.

Ulice Wuhan
fot. PAP/na zdj. ulice Wuhan w Chinach

W odpowiedzi na doniesienia o tłumach turystów w górach Huang Shan oficjalny partyjny dziennik "Renmin Ribao” zaapelował w internecie o dalszą czujność. 

Główny doradca chińskiego rządu ds. epidemii koronawirusa Zhong Nanshan również wzywał niedawno do dalszego zachowywania ostrożności. - Obecnie nie należy uczestniczyć w zgromadzeniach, spotykać się na wspólne posiłki, ani chodzić w zatłoczone miejsca, to najważniejszy środek zapobiegawczy – powiedział, cytowany przez chińskie media.

Źródło: PAP, CNN

ZOBACZ TAKŻE: 

RadioZET.pl/NC