Zamknij

Chłopiec wskoczył na taśmę bagażową na lotnisku. Rodzice nie zorientowali się, że zniknął

04.05.2021 14:59
Taśma bagażowa na lotnisku
fot. Shutterstock

Do nietypowego incydentu doszło na jednym z amerykańskich lotnisk. Kilkuletni chłopiec bawił się na taśmie bagażowej i w pewnym momencie dostał się do sortowni. Na szczęście po niedługim czasie udało się go odnaleźć i bezpiecznie stamtąd wyciągnąć.

W ubiegły weekend w porcie lotniczym Minneapolis-St. Paul International Airport miało miejsce nietypowe zdarzenie. Kiedy grupa pasażerów nadawała swoje walizki, na taśmie bagażowej bawiło się małe dziecko. Chłopiec w pewnym momencie dostał się tą drogą do sortowni systemu bagażowego.

Co ciekawe, stało się to tak błyskawicznie i niespodziewanie, że jego rodzice i inni pasażerowie nawet nie zauważyli, że zniknął. Na szczęście w zaledwie kilka minut udało się znaleźć 9-latka. Wyszedł on z tego zajścia cały i zdrowy.

Chłopiec wskoczył na taśmę bagażową na lotnisku. Rodzice nie zorientowali się, że zniknął

Kilka dni temu na lotnisku Minneapolis-St. Paul International Airport 9-letni chłopiec wskoczył na taśmę bagażową i dostał się do sortowni. Dziecko wcześniej jedynie niewinnie się bawiło w oczekiwaniu na to, aż jego rodzice nadadzą swój bagaż. Prócz opiekunów malucha w tym rejonie portu lotniczego przebywało jeszcze kilkadziesiąt innych osób. Nikt nie zauważył, że w pewnym momencie dziecko znikło.

9-latek przedostał się do systemu transportu bagażu na lotnisku, ale na szczęście nic mu się nie stało. Zaledwie kilka minut po tym, kiedy stracono go z oczu, udało się go znaleźć. Do zdarzenia doszło w momencie, kiedy przy taśmie bagażowej był zamęt związany z nadawaniem walizek pasażerów.

Wśród pasażerów było 9-letnie dziecko. Wskoczyło ono na taśmę bagażową na odcinku, gdzie przenośniki oddzielają torby do miejsca, w którym będą one trafiać do właściwego samolotu - powiedział w rozmowie z zagranicznymi mediami rzecznik lotniska, Pat Hogan.

Co ciekawe, zamieszanie było tak duże, że nikt nie zarejestrował braku malucha na lotnisku. Na szczęście i tak rodzice zorientowali się w porę, i dziecku nic się nie stało. Kilka minut później w sortowni znalazła je policja.

Rzecznik lotniska stwierdził, że zdarzenie to na pewno zostanie odnotowane i jego konsekwencją będzie przegląd zabezpieczeń systemu bagażowego. Obsługa portu lotniczego zrobi wszystko, aby w przyszłości do czegoś takiego już nie doszło.

Źródło: Simple Flying, Onet