Zamknij

Cumbre Vieja. Rozerwała się część krateru, kolejne strumienie lawy płyną w stronę Atlantyku

11.10.2021 09:59
Cubre Vieja
fot. JORGE GUERRERO/AFP/East News

Wulkan Cumbre Vieja w ostatnich dniach zwiększył swoją aktywność. Doszło do rozerwania północnej części krateru, wskutek czego nasiliła się emisja gorącej lawy. Magma pokryła już 500 hektarów wyspy La Palma i zniszczyła blisko 1200 budynków. 

W miniony weekend doszło do znaczącego wzrostu aktywności Cumbre Vieja na La Palmie. Wskutek rozerwania części krateru, wulkan zaczął emitować kolejne strumienie lawy, która przemierza wyspę. Na razie nic nie wskazuje na to, aby erupcja hiszpańskiego wulkanu, która rozpoczęła się 19 września, miała się zakończyć. 

Cumbre Vieja sieje spustoszenie. 1200 zniszczonych budynków

Jak wyjaśnił Instytut Wulkanologii Wysp Kanaryjskich (Involcan), z powodu rozerwania północnej części krateru pojawiły się nowe strumienie lawy zmierzające w kierunku Oceanu Atlantyckiego. To niebezpieczne zjawisko, bo w miejscu kontaktu gorącej magmy z wodą tworzy się chmura białego dymu zawierająca ogromne ilości toksycznych gazów. 

Hiszpańscy wulkanolodzy szacują, że rzeka płynącej lawy zdołała zniszczyć już około 1,2 tys. budynków i doprowadziła do ewakuacji ponad 6 tys. osób, czyli co 14. mieszkańca wyspy. Gdy przemierzająca La Palmę magma w pewnym momencie zastyga, "dodaje" wyspie powierzchni – utworzony w ten sposób półwysep ma już co najmniej 500 hektarów.

Eksperci hiszpańskiego Krajowego Instytutu Geograficznego (IGN) odnotowali tymczasem zwiększenie aktywności sejsmicznej w rejonie wulkanu. Pomiędzy piątkiem a sobotą zanotowano w sumie około 100 wstrząsów. IGN zarejestrował, że w weekend doszło też do zwiększenia magnitudy wstrząsów. Najsilniejsze trzęsienie miało magnitudę 4,3.

Erupcja na La Palmie nie ustępuje

Wulkan Cumbre Vieja, który wybuchł pod koniec września po niemal 50 latach uśpienia, nie traci na swojej sile. Z krateru wydobywają się coraz większe ilości gęstej lawy, emitowane są tony szkodliwych gazów, a odłamki skalne wyrzucane są na setki metrów. W okolicy regularnie występują też trzęsienia ziemi. 

Problemem jest również unoszący się popiół wulkaniczny. Ilość zanieczyszczeń w atmosferze przekroczyła wymogi bezpieczeństwa, dlatego władze La Palmy podjęły decyzję o zamknięciu lotniska w minionym tygodniu. "Nagromadzenie wulkanicznego popiołu stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego" – wyjaśniło wówczas kierownictwo kanaryjskiego lotniska. 

Według danych przytoczonych przez prezydenta Wysp Kanaryjskich, Angela Victora Torresa, podczas trwającej erupcji Cumbre Vieja wyemitował trzy razy więcej materiału wulkanicznego niż podczas ostatniego groźnego wybuchu w 1971 roku. 

Źródło: PAP, TVN Meteo