Zamknij

Potężny cyklon uderzył w Australię. Uważany jest za najbardziej śmiercionośny huragan 2021 roku

12.04.2021 14:40
Huragan
fot. Shutterstock

Cyklon tropikalny Seroja dotarł do wybrzeży Australii Zachodniej. Porywy wiatru osiągnęły tu prędkość nawet 170 km/h, pozrywane zostały dachy wielu domów, a przez zniszczone linie energetyczne wiele osób zostało bez prądu.

Już od kilku dni mieszkańcy Australii Zachodniej przygotowywali się na nadejście silnego huraganu. Wcześniej bowiem cyklon Seroja pustoszył Indonezję i Timor Wschodni. Kataklizm, który rozszalał się w tych regionach, doprowadził do śmierci ponad 200 osób.

W niedzielę wieczorem tajfun dotarł do wybrzeży Australii Zachodniej na wysokości miejscowości Kalbarri. Wiatr osiągnął tu prędkość 170 km/h i tym samym stał się huraganem trzeciej kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Zjawisko sprawiło, że większość budynków w regionie została uszkodzona, a skutki są bardzo poważne.

Potężny cyklon uderzył w Australię. Uważany jest za najbardziej śmiercionośny huragan 2021 roku

Cyklon Seroja uderzył w Australię Zachodnią. Najbardziej siłę żywiołu odczuli mieszkańcy miasta Kalbarri, gdyż to właśnie z tej strony nadszedł kataklizm. Momentami wiatr osiągał prędkość 170 km/h, a specjaliści okrzyknęli go najsilniejszym huraganem 2021 roku.

Zjawisko rozpętało w australijskim stanie prawdziwe piekło. Uszkodzone zostały stojące tutaj budynki, a wiatr pozrywał też linie energetyczne - tym samym odciął tysiące ludzi od prądu. I choć największe zagrożenie minęło, w poniedziałek burza nie odpuszczała, a towarzyszące jej podmuchy miały prędkość ok. 110 km/h.

Zniszczenia spowodowane przez cyklon Seroja są rozległe i poważne - powiedział premier stanu Australia Zachodnia, Mark McGowan.

Co najważniejsze, nie zanotowano żadnych ofiar śmiertelnych. Dziesiątki tysięcy przedsiębiorstw ma utrudnioną pracę przez brak albo przerwy w dostawie energii elektrycznej, ale służby robią wszystko, aby szybko się z tym uporać.

Meteorolodzy z australijskiego Bureau of Meteorology, którzy śledzą zmieniającą się pogodę i alarmują o nadejściu takich zjawisk, zdradzili, że takie kataklizmy to w tych regionach rzadkość. Dlatego pojawienie się cyklonu tropikalnego u wybrzeży stanu wywołało taki szok i niepokój wśród mieszkańców i władz.

Do sieci trafiły nagrania, które pokazują siłę żywiołu.

Źródło: TVN Meteo