Zamknij

Dwa silne trzęsienia ziemi wywołały panikę w kraju. Władze wydały fałszywy alarm o tsunami

26.01.2021 08:33
Ostrzeżenie przed tsunami
fot. Shutterstock

W weekend na południu globu doszło do dwóch trzęsień ziemi. Jedno miało miejsce w okolicach Antarktydy, a drugie w pobliżu stolicy Chile. Rząd kraju wydał ostrzeżenia o nadchodzącym tsunami, a mieszkańcy zaczęli szykować się do ewakuacji. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo alarm był fałszywy.

Ostatnie miesiące obfitują w intensywną aktywność naszej planety. Zanotowaliśmy rekordowy sezon, jeśli chodzi o liczbę huraganów i cyklonów, w Indonezji wybuchają kolejne wulkany, a różne zakątki świata nawiedzają niebezpieczne trzęsienia ziemi.

W weekend do kolejnego groźnego zjawiska doszło w pobliżu Antarktydy, a później w Chile. Najpierw ziemia zatrzęsła się na Wyspie Króla Jerzego, a później kilkadziesiąt kilometrów od Santiago, które jest jedną ze stolic w Ameryce Południowej. Obywatele spanikowali, a atmosferę podgrzały komunikaty wysyłane przez chilijskie władze. Okazało się, że alarmy wydane przez służby były fałszywe.

Dwa silne trzęsienia ziemi. Władze wydały fałszywy alarm o tsunami

W sobotę w okolicach Antarktydy zanotowano trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1. Zjawisko odczuwalne było na Wyspie Króla Jerzego, którą zamieszkuje ok. 500 osób. Znajduje się tutaj m.in. największa chilijska baza Eduardo Frei Montalva, a niedaleko niej miejscowość, w której znajdziemy szkołę, szpital czy kościół.

Niedługo później trzęsienie ziemi o sile 5,8 w skali Richtera zarejestrowano również w Chile. Tym razem chwile grozy przeżyli mieszkańcy regionu zlokalizowanego kilkadziesiąt kilometrów od Santiago - stolicy Chile.

Na szczęście nikt nie padł ofiarą tych incydentów i nie zauważono żadnych szkód. Mimo tego mieszkańcy najedli się strachu. Wszystko przez alarmy o tsunami, które wydały władze. Obywatele Chile otrzymali drogą SMS-ową powiadomienia o nadchodzącym zagrożeniu i zaczęli przygotowywać się do ucieczki. Okazało się, że ostrzeżenia były fałszywe.

Niedługo później służby poinformowały, że alarm został wydany zupełnie niepotrzebnie i przeprosiły obywateli za zamieszanie. Uspokajający wpis pojawił się m.in. na Twitterze chilijskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.