Zamknij

Egipt zakazuje uwielbianej przez Polaków rozrywki. Już nie zrobisz sobie takiego zdjęcia w tym kraju

18.11.2020 12:42
Wielbłądy w Egipcie
fot. Shutterstock

Egipskie Ministerstwo Turystyki podjęło decyzję o tym, że zakaże jazdy na wielbłądach w pobliżu różnych atrakcji turystycznych, w tym piramid w Gizie. W ten sposób ustosunkowało się do petycji PETA w tej sprawie.

Jeżeli mieliście okazję oglądać piramidy w Egipcie, z pewnością zwróciliście uwagę na to, że wielu turystów dociera do tego miejsca na grzbietach wielbłądów. Traktują to jako kolejną atrakcję turystyczną, która zresztą jest niezwykle popularna w tym rejonie. Rzadko kto jednak pamięta o tym, że te zwierzęta, mimo przystosowania do wysokich temperatur, męczą się, kiedy niosą na plecach obciążenie w postaci dorosłego człowieka.

I właśnie dlatego organizacja PETA stworzyła petycję w sprawie zakazania jazdy na wielbłądach w pobliżu piramid w Gizie i w pobliżu innych turystycznych obiektów w Egipcie. Pod apelem podpisało się 500 tys. osób, co wpłynęło na decyzję egipskiego Ministerstwa Turystyki. Władze przychyliły się do postulatów organizacji PETA i jeżdżenie na wielbłądach w okolicach piramid w Gizie będzie zabronione.

Egipt zakazał jazdy na wielbłądach w Gizie

Choć na całkowicie bezpieczny wyjazd do Egiptu będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać - w końcu trwa pandemia koronawirusa - z pewnością zainteresuje was ta informacja. Władze Egiptu zakazały bowiem jeżdżenia na wielbłądach w pobliżu piramid w Gizie i w okolicach innych atrakcji turystycznych.

Decyzja Ministerstwa Turystyki Egiptu podyktowana była petycją PETA, pod którą podpis złożyło 500 tys. osób. Organizacja argumentowała swój postulat ogromnym cierpieniem zwierząt, które w wysokiej temperaturze non stop przewożą ludzi na swoich grzbietach w okolice piramid. PETA zwróciła także uwagę na to, że turyści mogą być transportowani do starożytnych zabytków autokarami albo elektrycznymi pojazdami.

Wygląda na to, że to kamień milowy w walce o prawa zwierząt. Teraz tylko pozostaje czekać na to, aby to samo stało się z osiołkami wykorzystywanymi do transportu ludzi na Santorini i ze słoniami, które przewożą turystów w Indiach.