Zamknij

Etna znów aktywna. Dziesiąta erupcja wulkanu w ciągu kilku tygodni

05.03.2021 10:23
Wybuch Etny
fot. AP/Associated Press/East News

Etna jest znów niespokojna i wyrzuca z siebie wysokie na 300 metrów fontanny lawy oraz chmury pyłu wulkanicznego. Najwyższy wulkan w Europie wybuchł już po raz dziesiąty w ciągu kilku tygodniu. Eksperci twierdzą, że choć aktywność Etny jest w ostatnim czasie wzmożona, nie ma zagrożenia dla mieszkańców okolicy.

Etna, położona na wschodnim wybrzeżu Sycylii,  jest drugim – po hawajskim Kilauea – najbardziej aktywnym wulkanem na świecie. W środę 4 marca doszło do kolejnego wybuchu. To już dziesiąta erupcja od 16 lutego. 

Przypomnijmy, że w minioną niedzielę Etna wyrzuciła  do atmosfery ogromną ilość popiołu wulkanicznego, a także kamieni. Opadły one na ziemię w pobliskich regionach, w tym w miejscowości Giarre. Pyłu było tak dużo, że mieszkańcy musieli go usuwać z ulic za pomocą mioteł i szufelek.

Już wcześniej włoscy wulkanolodzy alarmowali, że należy się spodziewać coraz częstszych trzęsień ziemi oraz coraz bardziej niebezpiecznych wybuchów sycylijskiego wulkanu. 

Etna. Dziesiąty wybuch w ciągu kilku tygodni

Etna wznowiła aktywność zaledwie sześć godzin po poprzednim przebudzeniu, do którego doszło w nocy ze środy na czwartek. Wulkan jest stale monitorowany przez obserwatorium naukowe włoskiego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii (INGV) w pobliskim mieście Katania.

– Obserwujemy silniejszą niż zwykle aktywność wulkanu – z większą ilością magmy bogatą w gaz – powiedział Stefano Branca, dyrektor INGV.

Tym razem wydobywanie się lawy i pyłu nie ma wpływu na pracę lotniska w Katanii, które w ostatnich tygodniach było kilka razy zamykane z powodu przebudzającego się często wulkanu.

W grudniu minionego roku doszło wybuchu Etny po około dwuletnim okresie względnego uśpienia. Wtedy też, zanim wulkan wyrzucił w niebo lawę i chmurę popiołu, doszło do alarmującego trzęsieniem ziemi o sile 2,7 stopnia w skali Richtera. Ostatnia groźna erupcja miała miejsce w 2017 roku – wówczas rannych zostało kilkanaście osób. 

Źródło: TVN Meteo, PAP, Radio ZET