Zamknij

Zaskakujący apel do turystów w Hiszpanii. "Nie przyjeżdżajcie"

25.08.2021 15:57
Ribadesella w Hiszpanii
fot. Shutterstock

Władze hiszpańskiego miasteczka Ribadesella rozpoczęły nietypową kampanię informacyjną. W swoim apelu ostrzegają turystów, że prawdziwe życie mocno różni się od tego wypromowanego przez media społecznościowe. "Jeśli nie lubisz wiejskiego hałasu i bałaganu, nie przyjeżdżaj!" – brzmi jedno z haseł kampanii. 

Ribadesella to urokliwe miasteczko portowe położone w prowincji Asturia, w północnej Hiszpanii. Historia tego miejsca liczy 700 lat, a w najstarszej części miasta uwagę zwracają romańskie i gotyckie budowle. Ciekawie prezentują się też znakomicie zachowane XIX-wieczne wille. Na Instagramie nie brakuje zdjęć ukazujących piękno i niezwykły klimat tego miejsca. Część turystów po przybyciu do Ribadeselli szybko przekonuje się jednak, że życie na prowincji mocno różni się od tego, które widać w mediach społecznościowych.

Właśnie dlatego władze hiszpańskiego miasteczka rozpoczęły kampanię informacyjną, która ma uświadomić odwiedzających, że oprócz pięknych widoków czeka ich też spotkanie z wiejskim życiem... kurami, osłami i krowami.

Ribadesella. "Nie lubisz wiejskiego bałaganu? Nie przyjeżdżaj!"

W ramach kampanii rozwieszono plakaty ostrzegające turystów, że jeśli nie lubią "wiejskiego klimatu", nie powinni tutaj przyjeżdżać. Władze Ribadeselli zdecydowały się na taki krok po tym, jak odebrali mnóstwo skarg ze strony rozczarowanych turystów. Chodzi przede wszystkim o zwierzęta gospodarskie, które zakłócają spokój w czasie wypoczynku. Okazuje się, że widok zwierząt i wiejskiego życia kłóci się z wyobrażeniami turystów o tym, jak powinien wyglądać idealny urlop w Hiszpanii.

Turyści narzekają między innymi na to, że przeszkadza im pianie koguta, odgłosy wydawane przez osły, a także dźwięk dzwonków na szyjach miejscowych krów – wymienia w rozmowie z "The Guardian" Ramón Canal, burmistrz Ribadeselli.

Burmistrz, chcąc uprzedzić kolejne skargi ze strony odwiedzających, ruszył ze specjalną kampanią informacyjną. W Ribadeselli pojawiły się liczne plakaty informujące o tym, jak wygląda "prawdziwe" życie na wsi. Obraz ten z pewnością odbiega od wyobrażeń turystów stworzonych na podstawie zdjęć z Instagrama.

„Mamy tu dzwony kościelne, które regularnie dzwonią, koguty, które pieją rano i stada zwierząt, które żyją w okolicy. Niektóre z nich mają na szyjach dzwonki, które mogą być hałaśliwe. Jeżeli nie jesteście w stanie tego znieść, wybraliście złe miejsce na urlop” – można przeczytać na plakatach. 

Całość podsumowuje jednocześnie zaproszenie: „Jeżeli jednak należycie do grona osób, które są w stanie znieść wszystkie te rzeczy, możecie cieszyć się przepiękną okolicą i wspaniałymi lokalnymi produktami, które wytwarzają nasi rolnicy i rzemieślnicy”.

Źródło: The Guardian, rp.pl