Zamknij

Jedna z najpiękniejszych wysp na Filipinach zostanie zamknięta. Władze podjęły ostateczną decyzję

Redakcja
10.04.2018 10:41
Wyspa Boracay - Filipiny
fot. Pixabay

Stan środowiska na filipińskiej Boracay jest w bardzo złym stanie. Władze już wcześniej zapowiadały, że jeśli sytuacja się nie poprawi, wyspa zostanie zamknięta dla turystów. W związku z narastającym problemem związanym z zanieczyszczeniami rząd podjął ostateczną decyzję o zamknięciu Boracay na pół roku.

Ponad miesiąc temu podawaliśmy, że popularna wyspa Boracay na Filipinach jest zagrożona i władze rozważają jej zamknięcie. Na filipińskiej wyspie przeprowadzono bowiem kontrole, które ujawniły, że większość hoteli i pensjonatów znajdujących się na Boracay nielegalnie podłączyła swoje rury kanalizacyjne do miejskich wodociągów. Teraz rząd podjął ostateczną decyzję o zamknięciu jej dla turystów na sześć miesięcy.

Filipiny: wyspa Boracay zamknięta od 26 kwietnia 

Prezydent Filipin, Rodrigo Duterte, tłumaczył swoją decyzję tym, że martwi się o stan środowiska wyspy oraz jej wizerunek, co może wpłynąć negatywnie na branżę turystyczną. Boracay zostanie zamknięta dla turystów na pół roku, od 26 kwietnia. 

Jak powiedział rzecznik głowy państwa, Harry Roque:

Boracay jest znane jako raj na Ziemi. Tymczasowe zamknięcie sprawi, że przyszłe pokolenia też będą mogły się z niego cieszyć.

Zobacz także

Wakacyjny raj zagrożony

Na filipińskiej wyspie wypoczywają rocznie ok. 2 miliony turystów, co przynosi zysk ok. 3,5 miliarda złotych. Właściciele hoteli oraz restauracji są zaniepokojeni decyzją prezydenta — nie wiedzą, jak przetrwają półroczną przerwę w biznesie.

Wyspa Boracay należy do Filipin (na Oceanie Spokojnym) i zajmuje zaledwie 10 km2 powierzchni. Tutejsze plaże uznawane były za jedne z najpiękniejszych na świecie. To dobre miejsce zarówno do plażowania, jak i uprawiania sportów wodnych. 

Zobacz także

Źródło: wp.pl

___

RadioZET.pl/NC