Zamknij

Awantura w samolocie i odwołany lot. Poszło o założenie maseczki 19-miesięcznemu dziecku

11.09.2020 09:31
Pokład samolotu
fot. Shutterstock

Lot z Calgary do Toronto został odwołany po tym, jak na pokładzie maszyny doszło do awantury o maseczkę. Pasażerowie podróżujący z dziećmi pokłócili się z załogą, która przypomniała im o obowiązku zasłaniania ust i nosa. Zdaniem rodziców personel pokładowy domagał się, by ich 19-miesięczne dziecko również miało założoną maseczkę przez cały rejs. Przewoźnik odpiera te zarzuty i przedstawia inną wersję wydarzeń. 

Do incydentu doszło na pokładzie linii WestJet. Całe zdarzenie, przez które został odwołany lot, opisało BBC. Safwan Choudhry podróżował ze swoją żoną oraz dwoma córkami w wieku 19 miesięcy i 3 lat. Gdy zajęli już swoje miejsca na pokładzie, rodzice dali przekąskę starszemu dziecku. Wtedy stewardessa podeszła o pasażerów, przypominając, że dziewczynka powinna mieć zasłonięte usta i nos. SafwanChoudhry zapytał, czy dziewczynka może dokończyć jedzenie i dopiero wtedy założyć maseczkę. Miał wówczas usłyszeć odpowiedź, że maszyna nie ruszy do momentu, gdy wszyscy będą mieli założone maseczki. Z relacji pasażera wynika, że 3-latka w końcu założyła maseczkę. Ale to był dopiero początek dalszych problemów. 

Kanada. Odwołany lot z powodu maseczki

Dalsza część wydarzeń na pokładzie jest przedstawiana w różny sposób przez pasażerów i personel pokładowy linii WestJet. Zdaniem mężczyzny stewardessy domagały się założenia maseczki również 19-miesięcznemu dziecku. Dziewczynka miała jednak głośno płakać, a próba zakrycia jej usta i nosa skończyła się u dziecka wymiotami. Wtedy załoga pokładowa zagroziła, że jeśli dziewczynka nie będzie miała założonej maseczki, to cała rodzina zostanie wyproszona z samolotu. Wówczas Safwan Choudhry wraz z żoną i córkami opuścili pokład. Na miejscu wcześniej pojawili się funkcjonariusze policji.

Linia lotnicza WestJet przedstawia inną wersję wydarzeń. Kanadyjska linia w oświadczeniu przekazała, że personel pokładowy poinformował pasażerów o obowiązujących przepisach wynikających z pandemii koronawirusa. Zgodnie z nimi podróżujący w wieku od 2 lat muszą mieć założoną maseczkę przez cały lot

– Nasza załoga zażądała wezwania policji po tym, jak pasażerowie nie słuchali upomnień, a następnie odmówili opuszczenia samolotu – napisano w oświadczeniu cytowanym przez BBC. –Z powodu całego incydentu nasza załoga poczuła się niekomfortowo, a lot został odwołany – dodano. Jednocześnie przewoźnik podkreślił, że nikt nie wymagał od rodziców, aby założyli maseczki 19-miesięcznemu dziecku. 

W sieci pojawiło się krótkie nagranie, na którym widać, jak policjanci rozmawiają z rodziną. Funkcjonariusze przyznali, że chociaż problem z zasłanianiem ust i nosa przez 3-latkę został rozwiązany, załoga "poczuła się zagrożona" z powodu zachowania i komentarzy innych podróżnych, którzy stanęli po stronie rodziny.  Ostatecznie lot odwołano i odbył się dopiero kolejnego dnia. 

Źródło: BBC, Wprost