Zamknij

Kobieta wszczęła alarm bombowy. Chciała zatrzymać samolot, na który się spóźniła

10.09.2021 15:05
Kobieta wszczęła alarm bombowy. Chciała zatrzymać samolot, na który się spóźniła
fot. SHUTTERSTOCK

Jak donoszą zagraniczne media, kobieta, która wraz z rodziną spóźniła się na lot, postanowiła wstrzymać start samolotu. Z tego powodu powiedziała pracownikom na lotnisku, że podłożyła na pokładzie bombę.

Do tej niecodziennej sytuacji doszło w poniedziałek wieczorem (6 września) na międzynarodowym lotnisku Fort Lauderdale-Hollywood na Florydzie w Stanach Zjednoczonych.

Kobieta wszczęła alarm bombowy. Chciała zatrzymać samolot, na który się spóźniła

46-letnia Marina Verbitsky wraz z mężem i synem w poniedziałek wieczorem dotarła na lotnisko. Rodzina miała lecieć do domu w Chicago. Amerykanie jednak spóźnili się do swojej bramki. Kiedy do niej dotarli, samolot właśnie zaczynał kołowanie na pasie startowym. Co więcej, na pokładzie znajdował się już ich bagaż rejestrowany.

Jak podaje "Daily Mail", kobieta powiedziała personelowi linii JetBlue Airways, że musi wsiąść do samolotu, ponieważ jej syn następnego dnia ma szkołę. Obsługa jednak stwierdziła, że jest to niewykonalne, ponieważ jest już za późno.

Marina Verbitsky zaczęła krytykować pracowników taniej linii, a gdy dowiedziała się, że na pokładzie znajduje się jej bagaż rejestrowany, powiedziała, że w jednej z toreb jest bomba. 

"Bardzo się rozzłościła, ponieważ nie pozwolono im wejść na pokład samolotu” – napisał zastępca szeryfa hrabstwa Broward w policyjnym raporcie uzyskanym przez FOX News - "Używała wulgaryzmów w stosunku do pracowników, a kiedy została powiadomiona, że samolot kołuje na pas startowy z jej bagażem rejestrowanym, stwierdziła, że w torbie jest bomba”.

46-latka została natychmiast aresztowana. Pasażerów z kolei poproszono, aby wysiedli z samolotu. Specjalne jednostki musiały przeszukać pokład, by sprawdzić, czy w bagażu nie ma bomby. Na szczęście nic nie znalazły. 

Marina Verbitsky jest teraz oskarżona o fałszywe doniesienia dotyczące podłożenia bomby, materiału wybuchowego lub broni masowego rażenia. Jej kaucja została ustalona na 10 000 dolarów – które zaksięgowała we wtorek – a sędzia z Florydy nakazał jej poddanie się ocenie zdrowia psychicznego.

RadioZET.pl/dailymail.com.uk/Onet.pl