Zamknij

"Kokainowe hipopotamy" Escobara stanowią poważne zagrożenie. Naukowcy ostrzegają

22.01.2021 11:54
"Kokainowe hipopotamy" Escobara stanowią zagrożenie. Naukowcy ostrzegają
fot. SHUTTERSTOCK

"Kokainowe hipopotamy" należały kiedyś do Pabla Escobara. Po jego śmierci pozwolono im żyć na wolności. Obecnie ich populacja tak się rozrosła, że zagraża ekosystemowi Kolumbii. Niektórzy naukowcy uważają, że należy odstrzelić część zwierząt.

Pablo Escobar, kolumbijski baron narkotykowy, określany jako "król kokainy", na swoim ranczu w posiadłości Hacienda Napoles stworzył sobie prywatne ZOO. Ściągnięto tam wiele zwierząt, m.in. hipopotamy. W 1993 roku, po śmierci Escobara, większość zwierząt, które należały do mężczyzny przekazano ogrodom zoologicznym. Zdecydowano jednak, że hipopotamy zostaną wypuszczone na wolność. 

Hipopotamy sieją postrach w Kolumbii

Przez lata populacja hipopotamów niebezpiecznie wzrosła. W pewnym momencie postanowiono dokonać ich kastracji i sterylizacji. W badaniu opublikowanym w styczniu w czasopiśmie "Biological Conservation" badacze ostrzegają, że podjęte działania nie wpłynęły na ich reprodukcję. Od 2012 roku liczba tych zwierząt zwiększyła się z 35 do ponad 80. Naukowcy alarmują, że jeśli utrzyma się taki przyrost, to do 2040 roku może być nawet 1500 osobników.

Dalsza, niekontrolowana reprodukcja hipopotamów może mieć nieodwracalny wpływ na lokalne ekosystemy. Badacze poinformowali, że odchody tych zwierząt zmniejszają poziom tlenu w zbiornikach wodnych i są trujące nie tylko dla ryb, ale także dla ludzi. Ponadto hipopotamy mogą niszczyć uprawy. Co więcej, mogą być także agresywne w stosunku do ludzi. 

Będzie odstrzał zwierząt?

Niektórzy naukowcy uważają, że w tej sytuacji najlepszym wyjściem jest odstrzał części zwierząt. Z kolei Enrique Zerda Ordóñez, biolog z Narodowego Uniwersytetu Kolumbii, jest zdania, że należy skupić się na programie kastracji. Argumentuje to tym, że hipopotamy są gatunkiem narażonym na wyginięcie.

Prawdopodobny jest także scenariusz, w którym część zwierząt zostanie przeniesiona w miejsce, gdzie łatwiej je będzie kontrolować. Alternatywne rozwiązania mają wypracować organizacje pozarządowe.

RadioZET.pl/CNN.com/Polsatnews.pl