Zamknij

LOT przedłuża zawieszenie lotów do Chin. Rejsy wstrzymane do końca lutego

Redakcja
04.02.2020 15:46
PLL LOT - samolot
fot. Flickr

Polskie Linie Lotnicze LOT wydłużają zawieszenie rejsów między Warszawą a Pekinem do 29 lutego - poinformowała we wtorek spółka. Decyzja ma związek z epidemią śmiertelnego koronawirusa.

Pod koniec stycznia LOT podał, że w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT zdecydował o wstrzymaniu do 9 lutego rejsów do Pekinu. Teraz przewoźnik wydłużył ten termin do końca lutego.

Normalnie LOT lata bezpośrednio z Warszawy na dwa pekińskie lotniska: Stołeczne Międzynarodowe Lotnisko Pekin (PEK) i Pekin-Daxing (PKX) siedem razy w tygodniu. 

LOT: rejsy do Chin zawieszone do 29 lutego

"Bezpieczeństwo pasażerów oraz członków załóg Polskich Linii Lotniczych LOT jest naszym najwyższym priorytetem. W związku z komunikatami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o rozprzestrzenianiu się koronawirusa 2019-nCoV, zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT podjął decyzję o przedłużeniu zawieszenia wszystkich rejsów wykonywanych pomiędzy Warszawą i Pekinem do 29 lutego br." - przekazała w komunikacie spółka.

LOT zaznaczył, że "bacznie monitoruje sytuację epidemiologiczną na całym świecie".

Przeczytaj także: Koronawirus: interaktywna mapa zasięgu. Gdzie jest koronawirus? [Mapa zachorowań]

Z powodu epidemii kornawirusa połączenia z i do Chin wstrzymało wiele linii lotniczych w tym m.in. British Airways, Lufthansa, Air France, SAS, SWISS czy United Airlines. 

Koronawirus 2019-nCoV pochłonął już 427 ofiar śmiertelnych w Chinach. Liczba zakażonych wirusem wywołującym groźne dla życia zapalenie płuc wzrosła do ponad 20 tys. w samych Chinach. Stwierdzono też dwa pierwsze przypadki śmiertelne poza granicami Chin kontynentalnych.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. W związku z tym zaleca wszystkim państwom, by podejmowały działania powstrzymujące rozprzestrzenianie się wirusa 2019-nCoV. Chodzi m.in. o monitorowanie rozwoju sytuacji, wczesne wykrywanie przypadków zakażenia i identyfikowanie osób, które mogły mieć kontakt z zainfekowanymi osobami.

Przeczytaj także:

RadioZET.pl/PAP/NC