Zamknij

Tłum narciarzy w kolejce do wyciągu w Krynicy Zdroju. "Zero dystansu i ostrożności"

30.11.2020 15:07
Krynica Zdrój - narty
fot. Dariusz Zarod/East News/Zdj. ilustracyjne

W Krynicy Zdroju w miniony weekend został otwarty stok narciarski Słotwiny Arena. Narciarze tłumnie stawili się na miejscu. Jak się okazało, spora część osób nie stosowała się do obowiązujących zasad bezpieczeństwa. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania i zdjęcia, na których widać tłum narciarzy kłębiących się przed wyciągiem. "Zero dystansu i ostrożności" – pisali oburzeni internauci. 

Sezon narciarski w tym roku, z powodu pandemii koronawirusa, stał po znakiem zapytania. Ostatecznie rząd poinformował, że stoki narciarskie zostaną otwarte przy zachowaniu odpowiedniego reżimu sanitarnego. Pierwsze z nich, w tym Słotwiny Arena w Krynicy Zdroju, ruszyły w miniony weekend. Nie wszyscy narciarze stosowali się jednak do obowiązujących na stoku zasad. 

Krynica Zdrój: tłum narciarzy na stoku

Sieć obiegły zdjęcia i nagrania ze stoku Słotwiny Arena w Krynicy Zdroju. Widać na nich tłum narciarzy kłębiących się przed wyciągiem. Trudno mówić tutaj o zachowaniu jakiegokolwiek dystansu społecznego. Widać też, że nie wszyscy zasłaniają nos i usta. 

Chociaż zarządcy stoku przypominali o obowiązujących zasadach bezpieczeństwa, część narciarzy zupełnie je zignorowała.

Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. "Zero dystansu i ostrożności", "Jak będziecie się chwalić tłumami, to zamkną wszystko", "Kocham Krynicę, ale to właśnie pokazuje, że niestety szybko z kryzysu Krynica i inne kurorty nie wyjdą przy takim podejściu" - pisali internauci. 

Jak zauważyli internauci, w niedzielę po południu stacja narciarska na jakiś czas wyłączyła kamerę live z dolnej stacji kolejki. Jak zauważył jeden z komentujących, zrobiono to celowo, aby nie zniechęcić kolejnych, potencjalnych narciarzy. 

Minister zdrowia: "Będą kontrole stoków"

Adam Niedzielski na poniedziałek konferencji prasowe przyznał, że jest zaniepokojony obrazkami zatłoczonych stoków, które wczoraj zdominowały media społecznościowe. 

– Stoję na stanowisku, że jeżeli pewna odpowiedzialność społeczna nie będzie realizowana, to ja będę pierwszym w Radzie Ministrów, który będzie rekomendował premierowi zamknięcie stoków. Mamy do czynienia ze zdjęciami czy obrazkami, które mówią, że w żaden sposób nie były zachowane wymogi sanitarne – zwrócił uwagę szef MZ.

Dodał, że rozmawiał z inspektorem sanitarnym oraz że będą prowadzone rozmowy z policją, by w najbliższy weekend odbyły się "kontrole stoków, które dotyczą przestrzegania reżimu sanitarnego".

Źródło: Gazeta Wyborcza