Zamknij

Dramat zwierząt uwiezionych przez lawę na La Palmie. Drony dostarczają im wodę i jedzenie

14.10.2021 09:11
Wybuch wulkanu na La Palmie
fot. Alejandro Martinez Velez/SPUTNIK Russia/East News

Pośród płynącej lawy, w wysoko położonej strefie miejscowości Todoque na La Palmie, zostało uwięzionych wiele psów. Otoczone gorącą magmą zwierzęta nie mają możliwości ucieczki i nie można ich stamtąd zabrać. Lokalne władze dostarczają im wodę oraz żywność za pomocą dronów. 

Wulkan Cumbre Vieja nie traci na sile, wciąż siejąc ogromne spustoszenie. Erupcja, która rozpoczęła się 19 września, zniszczyła już ponad 1200 budynków i doprowadziła do ewakuacji ponad 6 tys. mieszkańców. Niestety, na południu wyspy, w miejscu zwanym Isla Bonita (Piękna Wyspa), uwięzionych zostało wiele psów, w tym charty. Otoczone rozgrzaną do tysiąca st. Celsjusza lawą nie są w stanie wydostać się z niebezpiecznego terenu. 

– Lokalny rząd zakontraktował dwie firmy, które dronami dostarczają zwierzętom wodę i żywność – poinformowała regionalna minister ds. bezpieczeństwa i sytuacji alarmowych, Nieves Rosa Arroyo.

La Palma. Płynąca lawa uwięziła zwierzęta 

Wielu mieszkańców wyspy La Palma pozostawiło swoje zwierzęta po ucieczce z domów z powodu erupcji wulkanu ponad trzy tygodnie temu. Część zwierząt, zwłaszcza gospodarcze, służby ratunkowe przewiozły w bezpieczne miejsce jeszcze przed wybuchem wulkanu, podczas prewencyjnej ewakuacji ludności. Niektórzy jednak uciekali z zagrożonych miejsc dopiero w ostatniej chwili, tuż przed spływającą lawą, i zapomnieli o swoich zwierzętach.

Tak stało się w miejscowości Todoque w gminie Los Llanos de Aridane, należącej do ostatnich zabudowanych miejsc dotkniętych przez strumień lawy, która zniszczyła wszystko, co napotkała po drodze. Ponad 1200 mieszkańców opuściło miasteczko, zanim całkowicie zniknęło z mapy. W ubiegły wtorek ewakuowano 800 następnych mieszkańców tej południowo-zachodniej części wyspy.

Cumbre Vieja sieje ogromne spustoszenie

Lawa zalała już ponad 650 hektarów La Palmy i odizolowała wiele miejsc, gdzie przebywają zwierzęta. Wiele uratowanych przyjęły inne gospodarstwa domowe albo zajęły się nimi organizacje społeczne, umieszczając na terenach udostępnionych przez lokalne władze.

Stowarzyszenie Zwierząt Opuszczonych w La Palmie (Aanipal) poinformowało na Twitterze, że jest przeciążone i nie ma możliwości przyjęcia więcej zwierząt. Konie i krowy są grupowane na terenach targowych El Paso, gdzie znajdują się także setki świń, osłów, królików, kur, kóz i owiec. Tam właściciele szukają swoich zwierząt.

O te, które przeżyły, dbają dziesiątki weterynarzy i wolontariuszy – zapewniła Rosa Arroyo. Wiele zwierząt uciekało przed dymem, gazami wulkanicznymi i popiołem, ma rany, problemy z oddychaniem i symptomy odwodnienia. Są zestresowane odgłosami wybuchającego wulkanu.

Według Alexandra Librana z jednostki ds. interwencji przeciwpożarowej (EIRIF) rządu Wysp Kanaryjskich, nigdy dotąd nie stosowano tylu dronów w sytuacjach alarmowych. Urządzenia te przekazują technikom, naukowcom i ludności potrzebne informacje w czasie rzeczywistym.

– Wcześniej nie było to możliwe  – podkreślił.  – To skok technologiczny. Widzimy, którędy płynie lawa, identyfikujemy obszary odcięte, odizolowane. Wprawdzie nic nie można zrobić przeciwko lawie, nie możemy uniknąć zniszczenia domów, ale jest możliwe ewakuowanie ludności i ratowanie zwierząt. 

Nieves Rosa Arroyo dodała, że dzięki dronom odcięte przez lawę psy w Todoque mają zapewnioną wodę, żywność i zdalną opiekę weterynaryjną.

Źródło: PAP (Grażyna Opińska)