Zamknij

Znana linia lotnicza musi zapłacić pasażerowi 6 mln zł odszkodowania. Wszystko przez zgubiony bagaż

14.01.2021 12:02
Bagaż na lotnisku
fot. Shutterstock

Taką decyzję wydał sąd w Nigerii. Chodzi o zgubiony 13 lat temu przez Emirates bagaż należący do pewnego biznesmena. Przez taką wpadkę linia lotnicza będzie musiała wypłacić pasażerowi ogromne odszkodowanie.

Nigeryjski biznesmen Orji Prince Ikem podróżował w 2007 roku z Nigerii do Chin. Podczas wyprawy miał przy sobie dwie walizki, w których znajdowała się duża kwota pieniędzy - dokładnie 1,3 mln dolarów. Zanim mężczyzna wsiadł do samolotu, zgłaszał u linii lotniczych, że będzie miał ze sobą rzeczy o dużej wartości.

Przez to, że Ikem leciał z przesiadkami, w pewnym momencie jego walizki się zagubiły i nigdy ich nie odzyskał. Postanowił on ubiegać się o odszkodowanie u linii lotniczych Emirates, z usług których korzystał. Miałoby ono opiewać na kwotę o wysokości takiej, jaką stracił podczas podróży. Sąd przychylił się do jego wniosku i przewoźnik będzie musiał wypłacić mu te pieniądze. Niestety jednak sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, niż się wydaje.

Linia lotnicza Emirates zapłaci pasażerowi 6 mln zł odszkodowania za zgubiony bagaż

Biznesmen leciał z rodzimego kraju do Chin samolotami Emirates. Dlaczego samolotami? W trakcie drogi niestety czekały go przesiadki. Najpierw ruszył z Lagos do Dubaju, następnie z Dubaju do Hongkongu, a z tego miasta wreszcie do Guanghzou.

Przed wylotem mężczyzna zgłosił, że będzie leciał z dużą ilością pieniędzy. Kiedy czekał w hali na rozpoczęcie podróży, podeszli do niego pracownicy Emirates i poprosili, aby oddał im drogocenne walizki do przechowania w specjalnie zabezpieczonym miejscu. Początkowo pasażer nie chciał się zgodzić, ale ostatecznie uległ. Oddał walizki, otrzymał dokumenty potwierdzające oddanie bagażu, a następnie wsiadł do samolotu. Już nigdy później nie zobaczył swoich pieniędzy.

Ikem zgłosił na policję całe zajście, a szukanie bagażu trwało bardzo długo i nie przyniosło efektów. Funkcjonariusze ustalili, że walizki nigdy nie opuściły Lagos. Mężczyzna pozwał Emirates i domagał się wysokiego odszkodowania - w wysokości 6 mln zł. Ostateczne sąd przyznał mu rację i nakazał przewoźnikowi uiścić opłatę.

Emirates nie zgadza się jednak z wyrokiem i zamierza się od niego odwołać. Przedstawiciele marki bowiem twierdzą, że zawinili pracownicy Nigerian Aviation Handling Company, czyli agenta handlingowego lotniska w Lagos, a nie linia lotnicza.

Co sądzicie o tej sprawie?

Źródło: Fly4free