Zamknij

Linie lotnicze nie chcą zwracać pieniędzy za odwołane loty. Apelują o zmianę prawa

Nina Czochara
31.03.2020 11:19
Samolot
fot. Shutterstock

W związku z pandemią koronawirusa linie lotnicze na całym świecie zostały zmuszone do zawieszenia lotów. Pasażerowie, których rejsy zostały odwołane, masowo zgłaszają się po zwrot pieniędzy za kupione bilety. Europejscy przewoźnicy apelują do Komisji Europejskiej o zmianę prawa i możliwość oferowania pasażerom voucherów zamiast zwrotu pieniędzy. 

Linie lotnicze są jednymi z największych ofiar koronawirusa wśród spółek, ponieważ z powodu pandemii ruch lotniczy został wstrzymany niemal na całym świecie. Według danych Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego przewoźnicy mogą stracić w tym roku nawet 113 mld USD. 

Z powodu potężnego kryzysu europejskie linie lotnicze zwróciły się do Komisji Europejskiej z prośbą o zmianę przepisów unijnych, zgodnie z którymi muszą zwracać pasażerom pieniądze za odwołane loty.

Linie chcą zwracać koszt biletu w formie voucheru

Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej w przypadku odwołania lotu przez linie lotnicze (również z powodu pandemii) pasażerowie mają prawo wyboru między: zwrotem kosztów biletu, zmianą trasy na najszybsze, alternatywne połączenie lub zmianą trasy w późniejszym terminie dogodnym dla pasażera. Określa to rozporządzenie (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r.

Na czym polega propozycja zmiany przepisów, która została złożona Komisji Europejskiej? Linie lotnicze, chcąc ratować bardzo trudną sytuację finansową spółek, proponują, aby pasażerowie zamiast zwrotu kosztów za bilet otrzymywali vouchery na podróż, które dopiero po upływie minimum 12 miesięcy (w przypadku ich wcześniejszego niewykorzystania) mogliby zwrócić i otrzymać pieniądze. 

Przewoźnicy podkreślają przy tym, że już teraz znaleźli się w kryzysowej sytuacji z powodu uziemionych samolotów (wielu pracowników zostało zwolnionych), a zwracanie pasażerom już teraz kosztów niezrealizowanych lotów, mogłoby tylko pogłębić kryzys. 

- W obliczu katastrofalnej sytuacji finansowej wiele linii może oferować jedynie vouchery zamiast zwroty pieniędzy za odwołane loty - czytamy w komunikacie stowarzyszenia Airlines for Europe, które zrzesza przewoźników z Europy, w tym m.in. Ryanaira, Lufthansę,  easyJet, TAP Air Portugal czy Norwegian.

Władze Unii Europejskiej deklarują, że linie lotnicze nadal mogą liczyć na pomoc, jednak, jak powiedziała Adina Valean, komisarz UE ds. transportu, dla Reuters: "ludzie muszą odzyskać swoje pieniądze, jeśli właśnie tego chcą".

Zobacz także

Zobacz także

Koronawirus. Problem ze zwrotem pieniędzy za bilety

Tylko w ciągu najbliższych trzech miesięcy Ryanair powinien oddać pasażerom ok. 750 mln euro, IAG w granicach 3 mld euro, a Lufthansa aż 3,5 mld euro – szacuje fly4free.pl. 

Rzecznik Lufthansy przyznał, że zwrot kosztów jest "zasadniczo możliwy”" ale "na pewno nie w dotychczasowym limicie czasu". Rzecznik finansowy Lufthansy, Ulrik Svensson, przyznał, że obecnie niemiecki przewoźnik stara się zwiększyć liczbę voucherów oferowanych pasażerom i nie dopuścić do natychmiastowych zwrotów kosztów. 

Air France-KLM Group już informuje na swojej stronie internetowej, że jeśli pasażer kupił bilet bezpośrednio u przewoźnika i lot został odwołany, może przełożyć podróż lub wypełnić formularz online, aby otrzymać kupon podróżny. Jest ważny przez rok na wszystkie loty Air France, KLM, Delta Air Lines, Virgin Atlantic i Kenya Airways. Po upływie roku, jeśli nie zostanie wykorzystany, może zostać zamieniony na zwrot pieniężny. 

Zobacz także

Zobacz także

Źródło: Reuters, fly4fre.pl, gazeta.pl

___

RadioZET.pl/NC