Zamknij

12-latka znalazła na plaży w Mielnie list w butelce. Dryfował po Bałtyku ponad 20 lat

09.09.2020 10:33
List w butelce
fot. Shutterstock

W 1997 roku mieszkaniec Hamburga wrzucił do Morza Bałtyckiego list w butelce. Po ponad 20 latach wiadomość trafiła w ręce 12-letniej Natalii z Mielna. 

12-latka odnalazła list w butelce na plaży w Mielnie, nieopodal przystani rybackiej Unieście.

– Spacerowałam z tatą po plaży (...) i zobaczyłam leżącą na piasku niedużą butelkę. Gdy przyjrzeliśmy się jej bliżej, zobaczyliśmy, że w środku jest list. Po otwarciu okazało się, że na kartce papieru została napisana wiadomość w języku niemieckim i angielskim – powiedziała Natalia w rozmowie z "Faktem". 

Mielno. List w butelce odnaleziony na plaży 

Autor listu napisanego w 1997 roku prosił o kontakt: – To jest wiadomość w butelce. Proszę, napisz do mnie. Mój adres:... – można przeczytać w odnalezionym liście. 

12-latka przygotowała odpowiedź w języku polskim. Dzięki pomocy dorosłych udało się to przetłumaczyć na niemiecki i wysłać. Wkrótce Natalia otrzymała kolejną wiadomość.

– Tim, bo tak ten pan ma na imię, odpisał nam, że prawie już zapomniał o liście. Wysłał go w 1997 roku i nie sądził, że ktoś kiedykolwiek mu odpisze – tłumaczyła dziewczyna.

Okazało się, że mężczyzna wrzucił butelkę do Morza Bałtyckiego w czasie wycieczki rowerowej na Bornholm. Nie był to jednak pierwszy list, który napisał. Do tej pory nikt mu nie opowiedział.

Korespondencja tak bardzo spodobała się szkolnym kolegom Natalii, że zaproszono autora listu do Polski. Mężczyzna wyraził zgodę i ma pojawić się w szkole w Mielnie. 

Źródło: Fakt.pl