Zamknij

Zakażony koronawirusem pasażer sfałszował test i chciał wsiąść do samolotu. Wpadł na lotnisku

07.09.2021 13:24
Lotnisko - pasażerowie
fot. Shutterstock/ Zdj. ilustracyjne

39-letni obywatel Wielkiej Brytanii został zatrzymany na lotnisku w Łodzi. Mężczyzna złamał kilka obowiązujących przepisów przeciwepidemicznych. Mimo zakażenia koronawirusem próbował wsiąść do samolotu, okazując podczas odprawy sfałszowany przez siebie wynik testu na Covid-19. 

Brytyjczyk został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej podczas odprawy paszportowej przed lotem z Łodzi do Nottingham w Anglii. O niecodziennym incydencie poinformowała rzeczniczka Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, por. Dagmara Bielec-Janas.

Łódź. Sfałszował test i chciał polecieć samolotem

Mężczyzna przyleciał do Polski trzy dni wcześniej, okazując zaświadczenia o szczepieniu przeciwko COVID-19. Według procedury sanitarnej taki dokument zwalniał podróżnego z przymusowej kwarantanny na terytorium Polski, jednak przy powrocie do Wielkiej Brytanii podróżny zobowiązany jest posiadać aktualny test na COVID-19 wykonany 72 godziny przed przylotem.

– 39-latek poddał się testowi, który akurat w jego przypadku wyszedł pozytywny. Jak oświadczył, kierując się chęcią szybkiego powrotu do domu, postanowił przerobić wydruk testu, zmieniając w nim oznaczenie pola z wynikiem "positive" na pole "negative",  w ten sposób umożliwiając sobie wejście na pokład samolotu do East Midlands – wyjaśniła rzeczniczka.

To się jednak nie udało, ponieważ w trakcie kontroli okazało się, że obywatel Wielkiej Brytanii figuruje w systemie jako osoba podlegająca do końca tygodnia izolacji domowej.

Teraz mężczyznę czekają poważne konsekwencje. W związku z tym, że będąc świadomym zakażenia koronawirusem próbował podstępem podróżować środkiem transportu zbiorowego, stwarzając tym samym realne zagrożenie dla życia lub zdrowia innych pasażerów i obsługi lotniska, usłyszał zarzuty spowodowania zagrożenia epidemiologicznego oraz sfałszowania dokumentu. Czyny te zagrożone są karą więzienia od 6 miesięcy do lat 8.

Za świadome złamanie warunków odbywania izolacji został dodatkowo ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł. Wobec Brytyjczyka skierowano wniosek do sądu o umieszczenie go w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców oraz wszczęto postępowanie administracyjne zmierzające do wydania decyzji o zobowiązaniu do powrotu.

Źródło: PAP (Bartłomiej Pawlak)