Zamknij

Turystka straciła przytomność na lotnisku. Powodem wielogodzinne kolejki do kontroli granicznej

16.04.2021 13:15
Londyn. Turystka straciła przytomność na lotnisku. Powodem wielogodzinne kolejki do kontroli granicznej
fot. SHUTTERSTOCK

Na londyńskim lotnisku Heathrow podróżni zmuszeni są stać w nawet kilkugodzinnych kolejkach. To efekt wprowadzonych restrykcji granicznych w związku z pandemią COVID-19. Ostatnio w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie pasażerki, która straciła przytomność po 7 godzinach oczekiwania.

Pandemia koronawirusa nie daje za wygraną, a państwa robią wszystko, by jak najbardziej ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19. W Wielkiej Brytanii pasażerowie przylatujący na lotnisko poddawani są szczegółowym kontrolom. Niestety nie wszędzie wygląda to tak, jak powinno.

Pasażerka zemdlała po siedmiu godzinach czekania w kolejce

Jakiś czas temu media społecznościowe obiegły zdjęcia gigantycznych kolejek tworzących się na lotnisku Heathrow położonym w Londynie. Pasażerowie przylatujący do Wielkiej Brytanii oczekują na kontrolę graniczną nawet kilka godzin. Na zdjęciach można zobaczyć tłoczących się turystów, którzy nie zawsze przestrzegają nakazanego dystansu społecznego.

Internautów jednak najbardziej wzburzył opublikowany ostatnio krótki filmik. Widać na nim kobietę leżącą na podłodze lotniska pod opieką personelu.

Pasażer stracił przytomność na lotnisku Heathrow po 7 godzinach w oczekiwaniu na zezwolenie na wjazd - czytamy w poście na Twitterze.

Ogromne kolejki do kontroli granicznej tworzą się z powodu braków w personelu. Władze brytyjskiego lotniska tłumaczą, że na stanowiskach zatrudnionych jest w tej chwili 800 pracowników, czyli dokładnie tyle, ile przed pandemią koronawirusa. 

Rzeczniczka Heathrow Lucy Moreton twierdzi, że kolejki są tak długie, ponieważ podróżni nie mogą teraz korzystać z elektronicznych bramek. Według obowiązujących obecnie przepisów, funkcjonariusze muszą sami skontrolować każdego przylatującego turystę.

Nie pomaga też na pewno fakt, że nie wszyscy pasażerowie posiadają wymagane dokumenty niezbędne do przekroczenia granicy. Według rzeczniczki lotniska, gdyby każdy je miał przy sobie, to kontrola jednej osoby, która na stałe mieszka w Wielkiej Brytanii nie zajęłaby więcej niż 5 minut. W przypadku nieposiadania formularzy proces ten wydłuża się nawet do pół godziny.

Rząd może wybrać dwie opcje. Albo zaryzykuje, likwidując wymóg 100-procentowych kontroli, albo zmusi przewoźników do przyjmowania na pokład wyłącznie pasażerów zdrowych i posiadających komplet wymaganych dokumentów - podsumowuje Lucy Moreton, cytowana przez Rp.pl.

Z kolei Chris Garton, dyrektor ds. rozwiązań na londyńskim lotnisku, powiedział, że "sytuacja staje się do wytrzymania", a czas oczekiwania w ostatnich dniach wynosi nawet 6 godzin.

Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET

RadioZET.pl/Dailymail.co.uk/Rp.pl