Zamknij

Majorka i Ibiza mają dość pijanych turystów. Wracają liczne zakazy i wysokie kary

08.07.2021 09:30
Turyści na Majorce
fot. SOLARPIX.COM/East News

Majorka i Ibiza już zapełniają się zagranicznymi gośćmi. Władze popularnych wysp od lat próbują poradzić sobie z pijanymi turystami, którzy zachowują się w sposób niewłaściwy i często ryzykowny. Rząd zapowiedział wprowadzenie dodatkowych limitów i zakazów. Przypomniano również, że za niestosowanie się do obowiązujących zasad będą groziły wysokie kary. 

Baleary od lat walczą z plagą pijanych turystów, którzy nie tylko przeszkadzają mieszkańcom, ale są też zagrożeniem dla własnego bezpieczeństwa. "Picie na ulicach, skakanie z balkonu do basenu, hałaśliwe imprezowanie" – takie obrazy bardzo często pojawiały się na popularnej wakacyjnie Majorce.

Jednymi z najbardziej rozrywkowych miejsc są San Antonio na Ibizie oraz Magaluf na Majorce, które upodobali sobie przede wszystkim Brytyjczycy. Baleary, stając w obliczu masowego powrotu brytyjskich turystów, już zapowiadają nowe ograniczenia i kary. 

Majorka i Ibiza. Limity i zakazy dla turystów

Minister turystyki i pracy ogłosił, że w Magaluf i San Antonio nie zostaną zniesione czy złagodzone restrykcje dotyczące barów. W środku lokalów nadal będzie obowiązywał limit 100 osób, a w ogródkach czy na tarasach – 200 osób. Co więcej, wszystkie lokale będą mogły być otwarte maksymalnie do 2 w nocy.

Poza pandemicznymi ograniczeniami wrócą również te związane ze sprzedażą alkoholu czy piciem na ulicach. 

W sklepach będzie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu od 21.30 do 10 rano. Co więcej, kary finansowe grożą klubom, restauracjom oraz barom, które będą zachęcały do spożywania alkoholu promocjami typu "happy hours" czy "dwa w cenie jednego".

Kary w wysokości nawet 13 tys. złotych grożą także turystom za nieodpowiednie zachowanie. Jeszcze przed pandemią zdarzały się przypadki, kiedy pijani turyści wypadali z balkonów na Majorce. Osiem upadków okazało się śmiertelnych.

Mają również wrócić mandaty za spożywanie alkoholu poza lokalami, na ulicach i w miejscach publicznych.

Władze Balearów wciąż rozważają kwestię wprowadzenia ostrzejszych przepisów. Władze stolicy, jak i sami mieszkańcy, mają świadomość, że nowe przepisy nie rozwiążą wszystkich problemów, ale dadzą szansę właściwych reakcji na nieodpowiednie zachowania turystów.

RadioZET.pl/ Fly4free