Zamknij

Majorka znów walczy z pijanymi turystami. Będą wysokie kary za łamanie przepisów

11.06.2021 09:46
Majorka
fot. Shutterstock

Majorka znów przyjmuje zagranicznych gości. W pierwszy weekend czerwca stolica wyspy, Palma de Mallorca, przeżywała prawdziwe oblężenie. Władze znów musiały zmagać się z problemem pijanych i hałaśliwych turystów, którzy nie przestrzegali zasad bezpieczeństwa. Burmistrz miasta zapowiedział wysokie kary dla imprezowiczów. 

Baleary od lat walczą z plagą pijanych turystów, którzy zachowują się w sposób niewłaściwy i często ryzykowny. "Picie na ulicach, skakanie z balkonu do basenu, hałaśliwe imprezowanie" - takie obrazy bardzo często pojawiały się na popularnej wakacyjnie Majorce.

Pierwszy weekend czerwca niestety wpisał się w ten trend. Turystyczna część stolicy znów była pełna zagranicznych gości. Wiele osób  nie miało maseczek, piło też alkohol na ulicach alkohol. Konieczna była interwencja policji. 

Majorka ma dość pijanych turystów

Według szacunków w miniony weekend  turystyczną dzielnicę Palma de Mallorca odwiedziło nawet 10 tys. osób. Lokalna gazeta podała, że policji udało się rozproszyć tłum przy pomocy specjalnego oddziału dopiero po północy. Burmistrz stolicy José Hila, oburzony zachowaniem turystów, zapowiedział wysokie kary dla imprezowiczów.

Jak podkreślił, nie mogą pozwolić na zachowania i sytuacje znane sprzed pandemii. "Tam, gdzie pijaństwo, tam będzie lokalna policja" – ostrzegał burmistrz. 

Przedstawiciele stowarzyszenia Caeb, do którego należą również hotelarze z Majorki, zaapelowali do władz Balearów o rozwiązanie problemu plagi pijanych turystów na promenadzie w Playa de Palma. Przedstawiciele organizacji podkreślają, że nie chodzi o sytuację w klubach nocnych, ale w miejscach publicznych. Dodają, że strażnicy porządku nie reagują w odpowiedni sposób na często skandaliczne zachowania turystów.

Władze Balearów zastanawiają się nad przywróceniem kar, które obowiązywały jeszcze przed wybuchem pandemii. Chodzi m.in. o mandaty za spożywanie alkoholu poza lokalami, na ulicach i w miejscach publicznych. Od 2020 roku w Palma de Mallorca miały obowiązywać przepisy, zgodnie z którymi turyści za nieodpowiednie zachowanie mogli zostać ukarani grzywną w wysokości nawet 13 tys. zł. Do poważnych wykroczeń zaliczono m.in. skakanie z balkonów do basenów. 

Nowe przepisy mogą uderzyć też we właścicieli barów i klubów,  którzy będą serwować alkohol poza godzinami pracy. Za złamanie tych zasad będą karani grzywnami, a nawet zamknięciem lokalu na trzy miesiące. 

Źródło: rp.pl,