Zamknij

Mężczyznę nurkującego u wybrzeży USA połknął wieloryb. Na szczęście udało się go uratować

14.06.2021 09:14
Wieloryb
fot. Shutterstock

Do wypadku doszło w wodach Oceanu Atlantyckiego w okolicach miejscowości Provincetown w stanie Massachusetts. To tutaj nurka połknął humbak. Na szczęście zwierzę po chwili "wypluło" mężczyznę, a kolega z załogi wciągnął go na łódź. Jego zdrowiu nic nie zagraża.

W ostatnich dniach w okolicach Provincetown w USA miał miejsce nietypowy incydent. W wodach u wschodniego wybrzeża kraju humbak połknął poławiacza homarów. Po kilkudziesięciu sekundach zwierzę "wypluło" mężczyznę i przy pomocy kolegi wrócił on na łódź.

Nurek w rozmowie z zagranicznymi mediami zrelacjonował, jak wyglądało całe zdarzenie. Podkreślił przy okazji, że mimo traumatycznego zdarzenia, nie zamierza zmieniać swojej pracy.

Mężczyznę nurkującego u wybrzeży USA połknął wieloryb. Na szczęście udało się go uratować

Kilka dni temu u wybrzeży stanu Massachusetts w USA doszło do wypadku. Michael Packard, który zawodowo zajmuje się łowieniem homarów, został połknięty przez humbaka. Mężczyzna opowiedział w „Cape Cod Times”, że on i jego kolega z załogi wypłynęli łodzią w piątek rano, gdyż warunki były doskonałe, a widoczność w wodzie wynosiła ok. 20 stóp.

W pewnym momencie obaj wskoczyli do wody i chwilę później jednego z nich ogarnęła całkowita ciemność. Okazuje się, że znalazł się on w paszczy wieloryba.

Zdałem sobie sprawę, że jestem w pysku wieloryba i ten próbuje mnie połknąć. Myślałem, że umrę - powiedział Packard w rozmowie z dziennikarzami.

56-latek twierdzi, że myślał tylko o swojej żonie i synach - jeden z nich ma 12 lat, a drugi 15. Na szczęście po 30-40 sekundach humbak wyłonił się na powierzchnię i "wypluł" nurka.

Po prostu nagle zostałem wyrzucony w powietrze i wylądowałem w wodzie. Byłem wolny. Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście - dodał.

W międzyczasie Packarda poszukiwał kolega. Rozglądał się za bąbelkami powietrza, które emitowane są przez sprzęt nurkowy. Kiedy udało się mu dostrzec mężczyznę, od razu podpłynął, aby go ratować. Udało mu się wciągnąć kolegę na łódkę.

Okazuje się, że mężczyzna wyszedł z całego zajścia jedynie ze zwichniętym kolanem.

Źródło: BBC, Onet