Zamknij

Mężczyzna z Miami cudem uniknął ataku rekina. Do sieci trafiło przerażające nagranie

25.11.2020 09:39
Rekin
fot. Shutterstock

Mężczyzna relaksował się w wodzie, kiedy nagle obok niego pojawił się rekin. Zajście zostało zarejestrowane przez przelatującego nad wodą drona. Musicie to zobaczyć!

Mieszkaniec Miami zapamięta ten dzień na długo. Kiedy relaksował się spokojnie w wodzie, dryfując na plecach, w jego okolicach zupełnie niespodziewanie pojawił się rekin! Przerażające "spotkanie" nagrał dron, który przelatywał akurat nad wodami oceanu.

Wideo zamieścił w sieci właściciel drona Jason McIntosh. Amerykanin sterował maszyną i w pewnym momencie zauważył rekina - głowomłota pospolitego. Zaczął go "śledzić", ale nie przyszłoby mu do głowy, że na podglądzie nagrania zobaczy, jak w pewnym momencie drapieżnik zbliża się do... pływającego mężczyzny!

Nieświadomy mężczyzna unosił się spokojnie na wodzie i nawet nie zauważył zagrożenia. Na szczęście nic mu się nie stało. Ale samo nagranie wygląda przerażająco i wywołało w sieci niemałe poruszenie. Sami musicie to zobaczyć.

Mieszkaniec Miami cudem uniknął ataku rekina. Zwierzę przepływało tuż obok niego

Jason McIntosh 15 listopada wybrał się na jedną z plaż w Miami, aby posterować dronem. 41-latek uwielbia bowiem robić zdjęcia zwierzętom żyjącym w tych wodach. Początkowo nagrywał sam ocean, ale w pewnym momencie zauważył pływającego niedaleko rekina. Okazało się, że jest to 3-metrowy głowomłot pospolity. Mężczyzna postanowił chwilę go poobserwować.

Na nagraniu widać, jak rekin spokojnie pływa sobie bliżej dna oceanu. W pewnym momencie na jego drodze pojawił się... dryfujący człowiek. Okazało się, że jeden z mieszkańców Miami relaksował się w tym czasie w ciepłej wodzie - pływał na plecach i nawet nie zauważył zagrożenia!

Widziałem już wcześniej rekiny pływające blisko brzegu, ale serce zabiło mi mocniej, gdy zobaczyłem, że drapieżnik zbliża się do pływającego na plecach mężczyzny i zaczyna go okrążać. Nie byłem w stanie go ostrzec, bo był za daleko - powiedział Jason McIntosh w rozmowie z portalem Daily Mail.

Jason znajdował się ok. 25 m od mężczyzny, który znalazł się niebezpiecznie blisko głowomłota. Na szczęście nic mu się nie stało. Fotograf zwraca jednak uwagę, że to miejsce jest często odwiedzane przez rekiny i inne drapieżniki. Warto więc uważać.

Właściciel drona zamieścił wideo w sieci. Doczekało się ono aż 25 tys. odtworzeń i wielu komentarzy. Z jednej strony internauci są przerażeni, a z drugiej zachwyceni, że udało się nagrać zajście, które ma szczęśliwe zakończenie.

Źródło: Daily Mail