Zamknij

Na szlaku do Morskiego Oka zatrzymano turystów z... małpą. Interweniowała straż TPN

23.08.2021 12:43
Szlak nad Morskie Oko
fot. Albin Marciniak/East News

Przed weekendem na popularnej trasie do Morskiego Oka w Tatrach doszło do niespotykanej sytuacji. Turyści wędrowali bowiem nad jezioro w górach z małpą na ramieniu. Podróżników zatrzymała straż Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Sezon urlopowy w polskich górach trwa w najlepsze, a Tatry w trakcie tego okresu cieszą się szczególnym zainteresowaniem. Ogromna liczba turystów postanowiła podbić popularne szczyty, ale niestety przy okazji dochodzi też do wielu niebezpiecznych incydentów w trakcie górskich wędrówek.

Ostatnio pisaliśmy o tym, że jeden mężczyzna postanowił nie tylko wejść na Giewont, ale też wspiąć się na znajdujący się na nim stalowy krzyż. Dużo przy tym ryzykował, ale na szczęście nic mu się nie stało. Z kolei w ostatnich dniach nad Morskie Oko wybrała się grupa turystów, która zabrała ze sobą... małpę. Szybko została zatrzymana przez straż Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdyż jest to niedozwolone.

Na szlaku do Morskiego Oka zatrzymano turystów z małpą. Interweniowała straż TPN

W piątek na trasie do Morskiego Oka doszło do nietypowego zdarzenia. Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego musiała interweniować, kiedy okazało się, że turyści zmierzający w stronę jeziora, mają ze sobą małpę. Służby zostały poinformowane o sytuacji przez wolontariuszy TPN.

To była mała, półroczna małpa brazylijska, którą na teren parku wprowadzili turyści z Niemiec zmierzający w kierunku Morskiego Oka. Zostali oni zatrzymani w rejonie Wodogrzmotów Mickiewicza. Turyści przedstawili nam wszelkie certyfikaty zwierzęcia, dotyczące między innymi badań i możliwości wjazdu do Polski. Tłumaczyli, że nie wiedzieli, że nie mogą wejść do parku narodowego i wyjaśniali, że w parkach narodowych w Niemczech i na Słowacji wędrowali wcześniej z tą małpką - czytamy w wypowiedzi komendanta straży TPN na stronie podroze.onet.pl.

Na szlak prowadzący do Morskiego Oka nie wolno zabierać ze sobą żadnych zwierząt. Funkcjonariusze, którzy otrzymują zgłoszenia o tego typu incydentach, twierdzą jednak, że wśród zagranicznych podróżujących często zdarzają się takie przypadki. Najczęściej jednak ludzie zabierają ze sobą psy.

Turyści z Niemiec, którzy dopuścili się tego typu wykroczenia, zostali pouczeni o regulaminie parku, a następnie zawrócili ze szlaku na parking w Palenicy Białczańskiej.

Źródło: Onet