Zamknij

Niebezpieczne wraki na dnie Bałtyku. "To tykająca bomba"

19.11.2020 09:08
Wrak statku na dnie morza
fot. Shutterstock/ Zdj. ilustracyjne

Na dnie Bałtyku wciąż zalegają setki wraków oraz broń chemiczna z czasów II wojny światowej – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Może to doprowadzić do katastrofy ekologicznej. W polskim obszarze morskim spoczywa ponad 400 wraków, w tym ok. 100 w samej Zatoce Gdańskiej. 

NIK przeprowadziła kontrolę dotyczącą "Przeciwdziałanie zagrożeniom wynikającym z zalegania materiałów niebezpiecznych na dnie Morza Bałtyckiego". Raport przedstawiono we wtorek podczas obrad sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Wyniki tego raportu są alarmujące.

Wraki na dnie Bałtyku. Krytyczny raport NIK

Według Najwyższej Izby Kontroli administracja morska, jak również administracja ochrony środowiska "nie tylko nie rozpoznawały zagrożeń, ale też nie szacowały ryzyka związanego z materiałami niebezpiecznymi i nie przeciwdziałały skutecznie konkretnym zagrożeniom powodowanym przez wraki".

– Podjęliśmy tę kontrolę, ponieważ wskutek postępującej korozji wraków i amunicji chemicznej, a także zwiększającego się wykorzystania dna Morza Bałtyckiego, wzrasta ryzyko uwolnienia materiałów niebezpiecznych – wyjaśniała dyrektor delegatury NIK w Gdańsku, Ewa Jasiurska-Kluczek.

NIK przypomina, że wśród najgroźniejszych źródeł zanieczyszczeń Bałtyku są rozlewy paliw oraz uwalnianie się substancji z broni chemicznej (bojowych środków trujących i produktów ich rozpadu).

Zobacz także

Dwa wraki szczególnie niebezpieczne dla Bałtyku

Największe zagrożenie dla wód i morskiego ekosystemu stanowią pochodzące z okresu II wojny światowej statki "Stuttgart" i "Franken". Ten pierwszy to jednostka Kriegsmarine, statek szpitalny o długości 171 m, zatopiony w październiku 1943 r. i zalegający na dnie Zatoki Puckiej. Według raportu Instytutu Morskiego w otoczeniu tego wraku powiększa się plama oleju o przybliżonej powierzchni 41,5 hektarów.  To niebezpieczna strefa, w której zanikły wszelkie formy życia.

Z kolei "Franken" to transportowiec dla wojska o długości 179 m, zatopiony 8 kwietnia 1945 r., a wcześniej zbombardowany. Statek spoczywa kilka mil morskich na południowy wschód od Półwyspu Helskiego. W przypadku tego wraku, według raportu współautorstwa Instytutu Morskiego, może zalegać ok. 3000 ton paliw i produktów ropopochodnych, które wraz z postępującą korozją wraku mogą przedostać się do wody. 

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli została przeprowadzona w okresie od 10 czerwca do 1 sierpnia 2019 r., a obejmowała lata 2016-2019. Przeprowadzono ją w ministerstwach gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej,  Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska, Urzędach Morskich Gdyni, Słupsku oraz Szczecinie. Inspektorzy NIK sprawdzali także Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa oraz urzędy wojewódzkie - pomorski, zachodniopomorski oraz warmińsko-mazurski.

Źródło: nik.gov.pl, PAP, interia.pl