Zamknij

Wyrzucono rodzinę z samolotu, bo dwulatek nie chciał założyć maseczki

12.10.2021 14:49
Niemcy. Wyrzucono rodzinę z samolotu, bo dwulatek nie chciał założyć maseczki
fot. SHUTTERSTOCK

Rodzice z dwulatkiem wracali do Stanów Zjednoczonych przez Frankfurt. Jednak zamiast 12 godzin, spędzili w podróży trzy razy więcej czasu. Pilot linii lotniczych Lufthansa wyrzucił całą rodzinę z pokładu samolotu, ponieważ chłopiec nie chciał założyć maseczki na twarz.

O całym zdarzeniu poinformował niemiecki portal blind.de. Aleksander Pendurevic razem z żoną i dwuletnim synkiem wybrał się na wakacje do Bośni. W połowie września rodzina chciała wrócić do Dallas.

Zakupili więc bilety na lot z przesiadką we Frankfurcie. Stamtąd liniami Lufthansa mieli polecieć prosto do domu. Tak się jednak nie stało. Wszyscy troje zostali wyproszeni z samolotu, ponieważ dwulatek nie chciał założyć maseczki na twarz.

Steward zaprowadził nas do pilota. Próbował przekonać mojego syna Yakoba do założenia maski. Ale to nie zadziałało. Potem umundurowany mężczyzna wyprowadził nas z samolotu. Byłem w szoku - mówił Aleksander w rozmowie z portalem blind.de.

Pasażerowie samolotu lecącego do Dallas potwierdzili, że rodzice chłopca próbowali założyć mu maseczkę. Dziecko jednak za każdym razem zaczynało płakać i ściągało ją sobie z twarzy.

Niemcy. Wyrzucono rodzinę z samolotu, bo dwulatek nie chciał założyć maseczki

Kapitan samolotu, zgodnie z obowiązującymi wymogami, postanowił zatem wyprosić rodzinę. Warto w tym miejscu przypomnieć, że według przepisów Amerykańskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Transportu, każdy pasażer, który ukończył 2. rok życia, zobowiązany jest do noszenia maseczki na twarzy podczas całego lotu.

Finalnie rodzina zamiast 12, spędziła w podróży 36 godzin. Rodzice z dzieckiem wrócili do domu liniami United Airlines przez Waszyngton i Chicago.

"Podczas trzech kolejnych lotów Yakob nie musiał ani razu nosić maseczki" - dodał w rozmowie z portalem ojciec dwulatka.

RadioZET.pl/blind.de/Onet.pl