Zamknij

Do odbudowy Notre Dame zostanie wyciętych tysiąc 200-letnich dębów? Ekolodzy oburzeni

03.03.2021 15:43
Katedra Notre Dame
fot. Shutterstock

Katedra Notre Dame, zgodnie z zapowiedziami prezydenta Francji Emmanuela Macro, ma zostać odbudowana w ciągu pięciu lat. I chociaż sam cel dotyczący przywrócenia dawnej świetności zabytkowej świątyni wydaje się jak najbardziej zasadny, pomysł na jego zrealizowanie budzi sprzeczne emocje. Francuskie media podają, że do odbudowy iglicy katedry ma zostać wyciętych tysiąc 200-letnich dębów. 

O pożarze katedry Notre Dame, który miał miejsce w 2019 roku, głośno było na całym świecie. Ogień w dużym stopniu strawił jeden z najcenniejszych zabytków Paryża, całkowicie niszcząc m.in. dach świątyni, część kamiennego sklepienia w głównej nawie oraz XIX-wieczne witraże. Emmanuel Macron obiecał, że 850-letnia kaplica zostanie odbudowana do 2024 roku. Tu pojawia się pytanie, czy odbudowa słynnej katedry warta jest masowej wycinki dębów?

Notre Dame. Tysiąc 200-letnich dębów do wycinki?

Jak podają lokalne media, straż leśna przeszukuje lasy w regionie Eure w poszukiwaniu dębów, które muszą liczyć od 150 do 200 lat. Drzewa będą musiały mieć od 50 do 90 cm średnicy i od 8 do 14 metrów wysokości.

François Hauet, ekspert ds. leśnictwa w Louviers, powiedział mediom, że potrzebnych będzie niemal tysiąc wiekowych dębów. Ścięte drzewa będą musiały też wyschnąć, zanim trafią do obróbki. A to może trwać od 12 do 18 miesięcy. Oznacza to, że wszystkie wybrane do odbudowy iglicy dęby, powinny zostać wycięte do końca marca 2021 roku, zanim zaczną wypuszczać wiosenne soki. W przeciwnym razie drewno będzie zbyt wilgotne. 

Plan wycięcia tak dużej liczby wiekowych drzew budzi spore kontrowersje. Zdania na temat takiego sposobu odbudowy katedry są podzielone. 

Philippe Gourmain, ekspert ds. leśnictwa i członek stowarzyszenia koordynującego wycinkę na rzecz Notre Dame, opisuje ten projekt jako rodzaj „naturalnego cyklu historii Francji”. – Królowie często sadzili duże lasy, aby mieć surowce do projektów lub budowy ich floty morskiej – powiedziała na łamach Forbesa. 

Krytycznie do tego pomysłu podchodzą ekolodzy. Sandra Plantier, profesor nadzwyczajna geografii w Państwowym Wyższym Instytucie Nauczania i Edukacji, powiedziała w wywiadzie:

– Świadomy wybór wycięcia tysiącletnich drzew w celu odtworzenia iglicy katedry i jej ram może wydawać się jedynie ślepotą na rzeczywistość lub, co gorsza, niemożnością wyciągnięcia wniosków z obecnej sytuacji – wyjaśniła. 

Jak zauważa "Rzeczpospolita", Paryż od lat walczy również z potężnym smogiem. Trudno zgodzić się więc z założeniem, że widok odrestaurowanej katedry, będącej jednym z symboli Francji, wynagrodzi paryżanom coraz większe zanieczyszczenia powietrza.

Źródło: National Geographic, Rzeczpospolita, Forbes