Zamknij

Odwołali jego loty, postanowił dotrzeć do domu na rowerze. Zajęło mu to 48 dni

15.07.2020 12:28
Kleon Papadimitriou - na rowerze ze Szkocji do Aten
fot. Instagram/kleon.vs.lockdown

Kiedy wybuchła pandemia koronawirusa, studiujący w Szkocji 20-latek chciał wrócić do domu rodzinnego w Atenach. Miał już kupione bilety lotnicze, ale wstrzymanie lotów międzynarodowych uniemożliwiło mu powrót do Grecji, przynajmniej drogą lotniczą. Grek postanowił dotrzeć do domu na własną rękę... na rowerze. Przebycie całej trasy zajęło mu 48 dni. 

Kleon Papadimitriou, jak nazywał się 20-letni student, przyznał w rozmowie z CNN, że nawet po przejechaniu setek kilometrów na rowerze nie był pewien, czy uda mu się dotrzeć do domu. Nic dziwnego, bo cała trasa ze Szkocji do Grecji to aż 3500 kilometrów.

Ze Szkocji do Grecji na rowerze

Papadimitriou w ostatnich dniach marca postanowił poszukać wcześniejszego lotu do Aten, chcą niejako uciec przed rozprzestrzeniającą się na świecie pandemią koronawirusa. Zarezerwował wtedy trzy loty do Grecji, ale wszystkie zostały odwołane. 20-latek utknąwszy tysiące kilometrów od swojej rodziny, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczął szukać informacji o tym, jak przygotować się do długiej wyprawy rowerowej. Kupił rower, potrzebny sprzęt, namiot, zapas jedzenia w puszce i poinformował o swojej podróży na dwóch kółkach najbliższych. Jego rodzina postawiła mu jednak jeden warunek – musiał korzystać z aplikacji, która będzie ich stale informowała o jego lokalizacji. 

Chociaż pochodzący z Grecji 20-latek brał wcześniej udział w wyścigu rowerowym, bał się, że takie doświadczenia nie wystarczą mu do odbycia tak długiej podróży. Mimo obaw nie zrezygnował ze swojego pomysłu. 

Kleon Papadimitriou wyjechał ze Szkocji 27 czerwca i postanowił pokonywać dziennie od 60 do 120 km. Najpierw jechał przez Anglię, a następnie Holandię. Przez kilka dni podróżował też na dwóch kółkach wzdłuż Renu w Niemczech, jechał przez Austrię oraz wzdłuż wschodniego wybrzeża Włoch, a na sam koniec popłynął łodzią do greckiego portu Patras. Stamtąd pozostała mu do pokonania trasa prosto do domu rodzinnego w Atenach. 

Grek przyznał, że przez większość swojej rowerowej wyprawy spał w namiotach, chociaż w Europie zdarzało mu się zatrzymywać u przyjaciół, którzy oferowali mu prysznic i nocleg. Po 48 dniach podróży i 3500 przebytych kilometrach Kleon dotarł do domu, w którym czekała na niego rodzina, dziesiątki przyjaciół, a także osoby, którzy śledzili jego postępy.

20-latek powiedział w rozmowie z CNN, że ta wyprawa go zmieniła. – Myślę, że ewoluowałem jako człowiek – jestem bardziej pewny siebie i swoich możliwości. Dodał, że nie może się już doczekać kolejnego, wielkiego wyzwania. 

Źródło: CNN