Zamknij

Opublikował negatywne opinie hotelu w Tajlandii. Trafił za to do więzienia

01.10.2020 12:23
Tajlandia - Railway
fot. Shutterstock

W Tajlandii publiczne krytykowanie usług świadczonych przez hotel może spotkać się z poważnymi konsekwencjami. Przekonał się o tym Amerykanin, który za zamieszczenie w sieci negatywnych recenzji jednego z obiektów, został aresztowany. Wyszedł na wolność dopiero po zapłaceniu bardzo wysokiej kaucji. 

Jak podaje Bangkok Post, Amerykanin, który na co dzień mieszka w Tajlandii, zamieścił w kilku miejscach negatywną recenzję hotelu Sea View Resort znajdującego się na wyspie Koh Chang. Przedstawiciele obiektu wnieśli pozew o zniesławienie i mężczyzna został aresztowany. 

Tajlandia. Więzienie za negatywną opinię o hotelu

Mężczyzna w swojej opinii na portalu TripAdvisor miał napisać, że zetknął się z "nieprzyjemną obsługą", która zachowywała się "jakby nikogo tu nie chciała". Dodał, aby inni omijali to miejsce tak samo, jak byłby to koronawirus. Amerykanin miał też oskarżyć hotel o "współczesne niewolnictwo". Wkrótce negatywne opinie o hotelu Sea View Resort pojawiały się także na innych stronach internetowych.

Po kilku dniach od publikacji swojej recenzji mężczyzna został aresztowany pod zarzutem zniesławienia. Mężczyzna na kilka dni trafił do więzienia - wyszedł dopiero po wpłaceniu kaucji w wysokości 100 tys. batów (ponad 12 tys. zł).

Warto podkreślić, że Tajlandia ma bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące zniesławienia, które często są wykorzystywane przeciwko osobom, które krytykują poziom świadczonych usług. Zgodnie z prawem maksymalny wymiar kary to dwa lata więzienia wraz z grzywną w wysokości 200 tys. batów (około 25 tys. zł).

Hotel wydał oświadczenie w tej sprawie

Przedstawiciele hotelu Sea View Resort opublikowali obszerne oświadczenie w tej sprawie. Zamieścił je na swoim profilu na Twitterze Richard Barrow - brytyjski bloger podróżniczy. W treści oświadczenia pojawiła się m.in. informacja o powodach wniesienia pozwu. Przedstawiciele obiektu twierdzą, że historie publikowane przez mężczyznę na TripAdvisorze były zmyślone, zawierały ksenofobiczne konotacje i obrażały menadżera. Właściciele hotelu podali też własną wersję wydarzeń i powód sprzeczki z Amerykaninem. 

Jak podano w oświadczeniu, mężczyzna tuż po zameldowaniu zjawił się w hotelowej restauracji z własną butelką alkoholu. Obsługa poprosiła go więc o zapłacenie tzw. korkowego. Amerykanin nie chciał tego zrobić i obrażał pracowników. Ostatecznie, po interwencji menadżera obiektu, został zwolniony z tej opłaty. 

Jak wyjaśniają właściciele Sea View Resort, sprawa została zgłoszona na policję, ponieważ Amerykanin umieścił negatywne opinie na wielu portalach i nie odpowiadał na próby kontaktu ze strony hotelu. 

Źródło: Bangkok Post, Onet