Zamknij

Pasażer nie chciał założyć maseczki w samolocie. Wymyślił sposób, jak ominąć przepisy

10.09.2020 11:18
Pasażer samolotu w maseczce
fot. Shutterstock

Turysta z Wielkiej Brytanii postanowił przez cztery godziny lotu jeść chipsy tylko po to, by nie zakładać maseczki. Swoim pomysłem na ominięcie obowiązujących na pokładzie przepisów pochwalił się na Facebooku. Jego historia podzieliła internautów. 

W czasie pandemii koronawirusa pasażerowie samolotów mają obowiązek noszenia maseczek przez cały rejs. Można je jednak zdjąć w czasie posiłku, co postanowił wykorzystać brytyjski turysta. 

Przez 4 godziny jadł chipsy, aby nie zakładać maseczki

Jak podaje "Daily Mail", pochodzący z Wielkiej Brytanii 41-letni Michael Richards wybierał się ze swoją rodziną na wczasy na Teneryfę. Jeszcze przed wejściem na pokład samolotu easyJet pasażerowie zostali poinformowani, że przez cały lot będą musieli zasłaniać usta i nosa. Brytyjczyk wpadł jednak na pomysł, jak ominąć ten przepis. 

Kupił chipsy na pokładzie samolotu i postanowił je jeść przez cały rejs, by nie musieć zakładać maseczki. Mężczyzna pochwalił się w mediach społecznościowych swoim pomysłem, pokazując zdjęcie paczki chipsów Pringles. Jak policzył, na zjedzenie jednego chipsa potrzebował ok. 2,5 minuty.

 "Maski nie trzeba nosić, kiedy jesz i pijesz na pokładzie samolotu. Nie wierzę, że zjedzenie całej paczki zajęło mi aż 4 godziny" - czytamy na jego profilu na Facebooku.

Z relacji pasażera wynika, że przez cały czas trwania lotu nikt nie zwrócił mu uwagi. Dodał, że był to rodzaj "testu" - chciał sprawdzić, czy uda mu się ominąć przepisy. Jednocześnie podkreślił, że choć nie lubi nosić maseczek, jest świadomy powodów, dla których jest to konieczne. 

Obowiązkowe maseczki w samolocie. Internauci podzieleni

Post 41-latka, opublikowany w mediach społecznościowych, podzielił komentujących. Jedni doceniali jego pomysłowość i twierdzili, że sami tego wypróbują, inni krytykowali mężczyznę za całkowity brak odpowiedzialności. 

"To bardzo egoistyczne. Nie chodzi przecież tylko o jego bezpieczeństwo, ale też innych osób na pokładzie", "To było głupie", "Na szczęście nie musiałam być wtedy na pokładzie" - pisali internauci. 

Do sprawy odnieśli się przedstawiciele linii Easyjet. Przypomnieli, że podróżni powinni zachowywać się na pokładzie w sposób odpowiedzialny i dbać o zdrowie nie tylko swoje, ale też innych podróżujących. Jednocześnie dodali, że nikt nie skarżył się na pasażera w trakcie lotu.

Źródło: Daily Mail