Zamknij

Pasażerek nie wpuszczono do klasy biznes z powodu nadwagi. „Upokorzono nas na oczach innych”

Redakcja
28.01.2020 13:16
Pokład samolotu
fot. Shutterstock

Trzy pasażerki pochodzące z Nowej Zelandii miały wykupione miejsca w klasie biznes na lot do Auckland. Przed wejściem na pokład samolotu zostały zatrzymane przez pracowników linii Thai Airways i przekierowane do klasy ekonomicznej. Zdaniem załogi, kobiety nie byłyby w stanie zapiąć się pasami w "biznesowej" części maszyny. 

Do zdarzenia doszło na lotnisku w Bangkoku, tuż przed wejściem na pokład samolotu lecącego do Auckland w Australii. Trzy pasażerki nie uzyskały zgody na zajęcie wcześniej wykupionych miejsc w klasie biznes z powodu nadwagi. Ze względu na zaistniałą sytuację, wszystkie kobiety złożyły skargę i podzieliły się swoją historią w mediach.

"Za duże na klasę biznes"

Pasażerki, które narzekały na niewłaściwe traktowanie ze strony Thai Airways, opisały, że gdy podchodziły do boardingu przy stanowisku klasy biznes, na miejscu pojawili się pracownicy tajskiej linii z centymetrem i zmierzyli obwód w pasie jednej z kobiet. Następnie poinformowali, że pasażerki są zbyt duże, aby skorzystać z pasów zainstalowanych w klasie biznes w obsługującym lot Dreamlinerze 787-900. Personel podjął decyzję o przesadzeniu trzech kobiet do klasy ekonomicznej, gdzie spędziły 11-godzinny lot.

– Zostałyśmy upokorzone na oczach innych pasażerów wchodzących do samolotu (...) Jeden z członków załogi zaczął kręcić głową, mówiąc: nie, nie, jesteście za duże  – powiedziała 59-letnia Huhana Iripa, która podróżowała z dwoma córkami.

Rodzina zgłosiła się do linii Thai Airways z prośbą o pełny zwrot kosztów podróży. Przewoźnik zaoferował jednak jedynie zwrot różnicy w cenie między klasy biznes a ekonomiczną oraz niewielką rekompensatę. Pasażerki odrzuciły tę ofertę i zwróciły się z reklamacją do pośrednika (biura podróży), u którego kupiły bilety lotnicze - biuro podjęło decyzję o pełnym zwrocie kosztów podróży z powodu niekomfortowej sytuacji zaistniałej w czasie lotu. 

Zobacz także

Thai Airways: "chodzi o bezpieczeństwo pasażerów" 

Choć dla wielu osób sprawa z Thai Airways może wydawać się bulwersująca, okazuje się, że jest to zgodne z zasadami bezpieczeństwa na pokładzie w tej linii. Klasa biznes w Dreamlinerach 787-900 wyposażona jest w fotele z poduszkami powietrznymi w pasach. Ze względów bezpieczeństwa nie da się ich nadmiernie poszerzyć ani rozciągnąć. Maksymalny obwód w pasie pasażerów chcących siedzieć w klasie biznes wynosi około 140 cm. 

O sprawie było głośno w 2018 roku, gdy linia Thai Airways wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie – podano w nim, że pasażerowie, których obwód w pasie przekracza 56 cali (142 cm), nie będą w stanie zapiąć pasów bezpieczeństwa i w efekcie nie będą mogli podróżować klasą biznes. 

Ze względu na ograniczoną możliwość przedłużenia tego pasa, w klasie biznes nie mogą też podróżować rodzice z małymi dziećmi. W klasie ekonomicznej nie ma takich ograniczeń.

ZOBACZ TAKŻE: 

•  Linie lotnicze będą ważyć pasażerów? "To dla bezpieczeństwa i oszczędności"

•  Koniec z turbulencjami? Nowy system ma ułatwić życie pasażerów

Źródło: Daily Mail, fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC