Zamknij

Pasażerowie samolotu spędzili w nim 33 godziny. Wszystko przez tajfun i koronawirusa

14.10.2021 09:16
Samolot
fot. Shutterstock

Turyści tego felernego lotu z pewnością zapamiętają go na długo. Zamiast dolecieć z Londynu do Hongkongu w 12 godzin, spędzili na pokładzie prawie trzy razy więcej czasu. Wszystko przez złe warunki pogodowe oraz pandemiczne restrykcje.

Boeing 777 należący do British Airways miał wykonać 8 października standardowy lot z Londynu do Hongkongu. Maszyna z setką pasażerów na pokładzie wyruszyła w podróż w piątek wieczorem i miała dotrzeć do celu po 11 godzinach lotu - ok. godz. 14 czasu lokalnego. Niestety w trakcie wyprawy pojawiły się poważne przeszkody, w wyniku czego podróżujący spędzili na pokładzie... 33 godziny.

Pasażerowie samolotu spędzili w nim 33 godziny. Wszystko przez tajfun i koronawirusa

Pasażerowie linii British Airways musieli spędzić w samolocie 33 godziny. Lot z Londynu do Hongkongu napotkał na nieoczekiwane trudności, przez co kilkunastogodzinna podróż zamieniła się w trwający kilkadziesiąt godzin koszmar.

Lot BA31 z londyńskiego Heathrow do Hongkongu zaplanowany był na 8 października. Maszyna brytyjskich linii lotniczych ruszyła na wyprawę i po 11 godzinach miała dotrzeć do celu. Niestety w okolicach Hongkongu, podczas podejścia do lądowania, zaczęły się problemy. Przez burze tropikalne piloci Boeinga 777 podjęli aż dwie próby posadzenia pojazdu na ziemi, ale niestety się to nie udało. Trzeba było wdrożyć w życie plan B.

Samolot został przekierowany do oddalonej o ok. 1100 km Manili na Filipinach. Po kolejnych dwóch godzinach lotu - ok. godz. 16 czasu lokalnego - maszyna bezpiecznie stanęła na płycie filipińskiego lotniska. Ale dopiero tutaj na pasażerów czekała prawdziwa przeprawa. Powrót do Hongkongu chwilowo był niemożliwy przez szalejący w tych okolicach tajfun, a z powodu restrykcji pandemicznych część pasażerów nie mogła opuścić pokładu samolotu i spędziła noc w środku.

Boeing 777 ruszył w dalszą drogę... dopiero w niedzielę o godz. 10. Oznacza to tyle, że podróżujący spędzili na pokładzie samolotu na lotnisku w Manili 18 godzin, a w sumie podczas całej wycieczki siedzieli w pojeździe aż przez 33 godziny.

Na szczęście koszmar pasażerów zakończył się o godz. 12 w niedzielę, kiedy maszyna British Airways dobiła bezpiecznie do portu lotniczego w Hongkongu.

Do mediów społecznościowych trafił film, który pokazuje aplauz i ulgę podróżujących po tym, gdy pojazd wylądował w Chinach.

Podobnie jak u innych linii lotniczych, tak i nasz lot został przekierowany do Manili z powodu tropikalnej burzy Lionrock. Dopiero później bezpiecznie wylądował w Hongkongu. Dbaliśmy o naszych klientów na pokładzie samolotu i przepraszamy za niedogodności - powiedział rzecznik British Airways w rozmowie z "The Independent".

Chcielibyście przeżyć coś podobnego?

Źródło: independent.co.uk