Zamknij

Pływająca wyspa śmieci. Nieznana strona rajskich Malediwów [FOTO]

12.01.2021 12:45
Pływająca wyspa śmieci. Nieznana strona rajskich Malediwów [FOTO]
fot. SHUTTERSTOCK

Piaszczysta plaża, krystalicznie czysta woda, niepowtarzalne widoki - takie skojarzenia z Malediwami ma większość osób. I choć rokrocznie w okresie wakacyjnym wiele mówi się o tej rajskiej wyspie, to nadal przemilcza się temat "Thilafushi". To wyspa śmieci, która oddalona jest zaledwie o kilka kilometrów od Male, stolicy kraju. 

Na początku warto krótko wspomnieć o Malediwach. Jest to grupa około 1200 wysp położonych blisko siebie na Oceanie Indyjskim. Na Malediwach występuje klimat równikowy wybitnie wilgotny, a średnia roczna temperatura powietrza wynosi około 27 stopni Celsjusza. Stolicą jest Male i jest to zarazem jedyny ośrodek miejski w kraju. Gospodarka Melediwów oparta jest przede wszystkim na turystyce i rybołówstwie. Malediwy są krajem muzułmańskim. 

Malediwy: 7 rzeczy, które warto tutaj zrobić i zobaczyć

Thilafushi, czyli nieznana strona Malediwów

Rokrocznie na Malediwy przylatuje masa osób. Przykładowo w 2015 roku kraj ten odwiedziło 1,234 mln turystów. Czy ktoś choć raz zastanawiał się, gdzie składowane są te wszystkie śmieci wytwarzane przez "gości" wyspy? Przecież Malediwy mają niewielką powierzchnię, bo zaledwie 300 km kwadratowych. Dla porównania Polska liczy 312 679 km kwadratowych. 

Właśnie z tych powodów w 1990 powstało składowisko odpadów komunalnych, czyli sztuczna wyspa Thilafushi, która oddalona jest o 6 kilometrów od Male. Jest to tak naprawdę jedna wielka góra śmieci, których z roku na rok przybywa. Codziennie na wyspę dostarczanych jest ponad 300 ton odpadów - przeciętny turysta wytwarza około 7 kg śmieci dziennie, a mieszkaniec Malediwów ponad dwa razy mniej.

SHUTTERSTOCK
fot. SHUTTERSTOCK
SHUTTERSTOCK
fot. SHUTTERSTOCK

Pływająca wyspa śmieci na Malediwach 

Ogromne ilości odpadów, które składowane są na wyspie Thilafushi, mogą wiązać się z bolesnymi konsekwencjami. Organizacje ekologiczne zwracają uwagę na to, że w tych śmieciach nierzadko znajdują się m.in. sprzęty elektroniczne, które zawierają potencjalnie niebezpieczne dla środowiska substancje. Do gruntu i wody przedostają się zatem szkodliwe związki chemiczne.

Segregacją i paleniem śmieci na Thilafushi przez 7 dni w tygodniu zajmują się imigranci z Bangladeszu lub Indii. Zarabiają małe pieniądze, a co najważniejsze - mieszkają w złych warunkach i nie posiadają ochronnej odzieży. Wydobyte przez nich metal, plastikowe butelki i olej są eksportowane do Indii. Reszta natomiast zamienia się w dym, który unosi się nad Malediwami.

Malediwy wprowadzają program „lojalnego turysty”. Pierwsza taka akcja na świecie

RadioZET.pl/Onet.pl