Zamknij

Wakacje ze specjalną aplikacją śledzącą? KE chce kontrolować epidemię

Redakcja
15.05.2020 10:11
Kobieta w masce na lotnisku
fot. Shutterstock

Komisja Europejska przedstawiła „pakiet turystyczny” dotyczący wznowienia możliwości podróżowania. Jednym z elementów przedstawionej strategii jest wykorzystanie specjalnej aplikacji śledzącej, którą podróżujący musieliby zainstalować na telefonach. Narzędzie ma śledzić kontakty międzyludzkie i minimalizować ryzyko rozprzestrzenia się koronawirusa.   

Komisja Europejska rekomenduje, aby w najbliższych tygodniach poszczególne kraje Unii Europejskiej zaczęły powoli ułatwiać międzynarodowe podróże. Zaleca stopniowe otwierania granic wewnętrznych Wspólnoty. KE podkreśliła, że znoszenie restrykcji dotyczących podróży musi odbywać się przy jednoczesnym zachowaniu środków bezpieczeństwa. 

- To nie będzie normalne lato dla nikogo z nas, ale jeśli wszyscy będziemy pracować razem, robiąc to, co do nas należy, zgodnie z wytycznymi KE, wówczas nie będziemy musieli siedzieć latem w domu czy mierzyć się z kompletnie straconym sezonem dla przemysłu turystycznego - mówiła na konferencji prasowej w Brukseli wiceszefowa KE Margrethe Vestager.

UE. Aplikacja śledząca w czasie podróży

Wznowienie międzynarodowych podróży ma być możliwe przy wykorzystaniu technologii cyfrowych, a jednym z takich narzędzi ma być aplikacja mobilna.

Zgodnie z wytycznymi KE podróżujący będą musieli zainstalować na telefonach specjalną aplikację śledzącą kontakty międzyludzkie. Narzędzie ma ostrzegać użytkowników, jeśli mieli oni kontakt z osobą chorą na COVID-19. 

Aplikacja w założeniu powinna działać bez zarzutu, także po przekroczeniu granic przez pasażera, co miałoby pomóc w monitorowaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa w Unii Europejskiej.

Komisja Europejska zastrzega, że zainstalowanie aplikacji powinno być dobrowolne, a narzędzie ma opierać się na ograniczeniu do minimum zbieranych informacji. W praktyce oznacza to, że oprogramowanie nie będzie śledziło lokalizacji użytkownika, ale będzie bazowało na technologii zbliżeniowej Bluetooth. Jest to zatem rejestrowanie „spotkań” z innymi telefonami. Jeśli u użytkownika jednego z nich zostaje zdiagnozowane zakażenie, to taka informacja (przy zachowaniu anonimowości) ma służyć alarmowaniu urządzeń, które wcześniej „spotkały się” z jego telefonem. 

Analizowane dane mają być przedstawiane w formie zbiorczej i zostać usunięte natychmiast po tym, gdy przestaną być potrzebne.

Komisja Europejska zapewnia, że aplikacje śledzące pomogą państwom członkowskim w łagodzeniu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Podkreśla jednocześnie, że odmówienie zainstalowania aplikacji nie może przesądzać o tym, czy pasażer będzie mógł podróżować lub przekroczyć granicę.

ZOBACZ TAKŻE:

Źródło: PAP, TVN24

___

RadioZET.pl/NC