Zamknij

Polska turystka zażartowała na lotnisku, że ma w torbie bombę. Została surowo ukarana

22.06.2021 11:50
Turystka z bagażem
fot. Shutterstock

Kobieta, która miała w planach lecieć z Poznania do Dubrownika, powiedziała służbom na lotnisku, że w bagażu "oprócz bomby nie ma nic więcej". Funkcjonariuszom nie było do śmiechu i ukarali turystkę. Prócz otrzymania wysokiego mandatu, musiała pożegnać się z wakacjami w Chorwacji.

Kilka dni temu na lotnisku Poznań-Ławica doszło do nietypowej sytuacji. 71-letnia turystka, która planowała lecieć do Dubrownika, podczas odprawy zażartowała, że w jej bagażu znajduje się bomba. Kobieta natychmiast została przeszukana przez służby, które nie znalazły ładunku.

Przez taki żart turystka została ukarana. Musi zapłacić wysoki mandat, a do tego nie poleciała do Chorwacji.

Polska turystka zażartowała na lotnisku, że ma w torbie bombę. Została surowo ukarana

Polska turystka, która kilka dni temu chciała polecieć z Poznania do Dubrownika, niestety musiała zmienić swoje wakacyjne plany. Jak podaje portal Onet, 71-latka zażartowała bowiem podczas odprawy, że w "bagażu poza bombą nie ma nic innego". Sprawą od razu zajęły się służby.

Gdy pracownik obsługi lotniska usłyszał z ust podróżnej wybierającej się do Dubrownika, że w bagażu poza bombą nie ma nic innego, natychmiast poinformował funkcjonariuszy Straży Granicznej. Funkcjonariusze SG natychmiast szczegółowo skontrolowali 71-letnią pasażerkę, a jej bagaż dokładnie także obwąchał pies służbowy szkolony do wykrywania materiałów wybuchowych - powiedziała rzeczniczka prasowa Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr SG Joanna Konieczniak, w wypowiedzi cytowanej przez Onet.

Konieczniak podkreśliła, że podróżna nie czuła się w żaden sposób winna i nie przeprosiła za swoje zachowanie. Dlatego została ukarana za swój występek.

71-latka otrzymała mandat w wysokości 500 zł, a do tego nie poleciała do Dubrownika. Pilot, który w tym dniu odpowiadał za bezpieczne dostarczenie podróżnych do Chorwacji, nie zgodził się, aby znalazła się ona na pokładzie jego maszyny.

Źródło: Onet