Zamknij

Pasażer przebył 22 mln mil i pobił rekord w lataniu. To jakby 844 razy okrążył kulę ziemską

18.09.2020 10:06
United Airlines
fot. Shutterstock

Pasażer amerykańskich linii lotniczych United Airlines, Tom Stuker, pobił niezwykły rekord. Jest podróżnikiem z największą liczbą wylatanych mil na świecie. Niedawno przekroczył granicę 22 mln mil, czyli ok. 35 mln kilometrów. Taki dystans oznacza, że mógłby 844 razy okrążyć kulę ziemską lub 45 razy polecieć na Księżyc i z powrotem. 

Tom Stuker nie po raz pierwszy pobił tego typu rekord podróżniczy. W 2011 roku osiągnął 10 mln mil, a w 2018 roku - 20 mln mil. – Od pewnego momentu zacząłem bić światowe rekordy i latać bardziej dla samego latania – przyznał mężczyzna. 

Niezwykły rekord. Ponad 35 mln km spędzonych w powietrzu

Amerykanin zaczął zbierać mile na pokładzie samolotów United Airlines w 1984 roku. Wówczas wziął udział w konkursie linii lotniczej i w ciągu 50 dni odwiedził 50 stanów w USA. Od tego momentu w mężczyźnie obudziła się prawdziwa pasja do podróżowania. 

Od tamtej pory Tom Suker przebył trasę z Nowego Jorku do Australii (i z powrotem) niemal trzysta pięćdziesiąt razy. Na Hawaje stara się latać nie rzadziej niż raz na trzy miesiące. Pasażer już dawno przestał liczyć miejsca, które udało mu się odwiedzić. Jak sam przyznał, prawdopodobnie latał na każdej trasie, którą obsługiwała linia United Airlines, i podróżował na pokładzie niemal wszystkich partnerskich liniach lotniczych, które przyczyniają się do jego wyniku milowego.

Bycie wiernym klientem United Airlines i pobijanie kolejnych rekordów niesie też za sobą inne korzyści. Tom Suker jest traktowany jak pasażer w wyjątkowy sposób. Ma zapewniony bezpłatny dowóz luksusowym mercedesem na lotnisko czy do hotelu, bezpłatne koktajle, pierwszeństwo w kolejce do wejścia na pokład czy korzystanie z usług United Polaris. Dzięki ostatniemu z przywilejów Amerykanin miał szansę poznać znane osoby, jak choćby Janet Jackson, Steven Tyler czy Bill Murray. 

Wiele osób zastanawia się, skąd Amerykanina stać na tak ogromną liczbę podróży. Niektórzy przypuszczają, że w latach osiemdziesiątych kupił dożywotni bilet, który umożliwiał nieograniczone podróżowanie pierwszą klasą za cenę 550 tys. dolarów. 

Mężczyzna zapytany o swoje ulubione miejsce, odpowiedział bez zastanowienia, że jest nim dom. – Nie bywam tam niestety często – przyznał. 

Źródło Simply Flying