Zamknij

Podkarpackie na wakacje. Rowerowa wyprawa szlakiem Green Velo

Nina Czochara
22.06.2020 08:34
Zamek w Krasiczynie
fot. Green Velo, na zdj. Zamek w Krasiczynie

­­­Podkarpackie jest rajem dla wielbicieli przyrody, spokoju, drewnianej architektury oraz rowerowych wycieczek. To jedno z pięciu województw w Polsce, przez które przebiega Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo.

Podkarpacki odcinek ciągnie się na długości niemal 460 kilometrów, oferując bogactwo atrakcji przyrodniczych i kulturowych. Aby w pełni skorzystać z walorów tego regionu i poznać najpiękniejsze jego miejsca, warto poświęcić przynajmniej tydzień.

Podkarpacki odcinek Wschodniego Szlaku Green Velo prowadzi przez trzy „rowerowe królestwa” – magiczne Roztocze (na granicy województwa lubelskiego i podkarpackiego),  Pogórze Karpackie, czyli przedsionek polskich gór ze stolicą całego regionu, czyli Rzeszowem oraz ziemię sandomierską (to już woj. świętokrzyskie) wraz z Doliną Dolnego Sanu.

Oprócz przepięknych krajobrazów, zabytków i skansenów na turystów jadących tym szlakiem czekają MOR-y, czyli Miejsca Obsługi Rowerzystów  oraz MPR-y. Te drugie to Miejsca Przyjazne Rowerzystom, a dokładniej atrakcje turystyczne oraz obiekty noclegowe i gastronomiczne rekomendowane wielbicielom dwóch kółek.

Podpowiadamy, co warto zobaczyć w czasie tygodniowej wyprawy po dwóch „królestwach rowerowych Podkarpacia – Roztoczu oraz Pogórzu Karpackim.

1. W krainie magicznego Roztocza

Rowerową wyprawę rozpoczynamy w Narolu. Miasteczko to zasłynęło za sprawą barokowego pałacu Łosiów (nazwa wzięła się od nazwiska rodu, który niegdyś zarządzał Narolem). Obiekt otoczony jest przepięknym ogrodem w stylu włoskim.

Zanim wybierzemy się do Horyńca-Zdroju, warto na moment zjechać z głównego szlaku i wybrać się do wioski Brusno Nowe. To tutaj znajduje się drewniana cerkiew pw. św. Paraskewy z 1713 roku, która jest jedną z najstarszych tego typu budowli w regionie. W ostatnich latach wykonano remont obejmujący pełną konserwację świątyni. Atrakcją dla rowerzystów może też być fakt, że latem do cerkwi prowadzi droga wijąca się pośród żółtych pól kwitnącego rzepaku. 

Cerkiew w Nowym Bruśnie

Cerkiew w Nowym Bruśnie

‧ fot. Green Velo, Tomasz Mielnik

Kolejnym punktem na naszej trasie jest wspomniane wyżej uzdrowisko Horyniec-Zdrój. Miejsce to zdobyło popularność za sprawą leczniczych właściwości tutejszych źródeł siarczkowych. Krążą legendy, że przyjeżdżał tu sam król Jan III Sobieski wraz z Marysieńką. Dziś z charakterystycznego Sanatorium „Bajka” korzystają turyści z całej Polski, jak również z zagranicy. Warto przespacerować się po Parku Zdrojowym otaczającym budynek sanatorium. Na jego terenie wytyczono alejki spacerowe, zbudowano drewniane pomosty i postawiono fontannę. To bardzo dobre miejsce na odpoczynek przed dalszą częścią trasy.

Ciekawą propozycją w tym punkcie wyprawy jest „szlak kultur pogranicza”. Trasa biegnie z Horyńca-Zdroju przez Radruż, Hutę Kryształową, Basznię Dolną i kończy się w punkcie startu. Wyprawa leśnymi terenami, kilkaset metrów od granicy z Ukrainą, z pewnością przypadnie do gustu bardziej zaawansowanym rowerzystom. Najciekawszym punktem na tej trasie jest Radruż. To tutaj znajduje się drewniana cerkiew św. Paraskewy umieszczona na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wybudowana najprawdopodobniej w 1580 r. uznawana jest za jedną z najpiękniejszych i najcenniejszych zabytków architektury w Polsce.

Cerkiew w Radrużu

Cerkiew w Radrużu 

‧ fot. Green Velo, Krzysztof Zajączkowski

Z Radruża kierujemy się w stronę Huty Kryształowej, a następnie jedziemy do Baszni Dolnej – warto tam wstąpić do restauracji Kresowa Osada. Stamtąd kierujemy się z powrotem do Horyńca-Zdroju. W znanej miejscowości uzdrowiskowej znajdziemy wiele rekomendowanych rowerzystom miejsc noclegowych, w tym m.in. Gospodarstwo Agroturystyczne "Glinianiec", „Gościniec pod Lasem”, Agroturystyka „Wiśniowa Górka” czy Pensjonat Hetman.

Trasa: Narol – Brusno Nowe – Horyniec-Zdrój (23 km)

Trasa „Szlakiem kultur pogranicza”: Horyniec-Zdrój – Radruż – Huta Kryształowa – Basznia Dolna – Horyniec-Zdrój (32,5 km)

2. Szlakiem Architektury Drewnianej

Kolejny punkt na naszej trasie to Wielkie Oczy, czyli miniaturowe kresowe miasteczko pełne niezwykłych zabytków. Niegdyś w zgodzie i harmonii żyli tutaj przedstawiciele trzech wyznań: katolicy, grekokatolicy oraz Żydzi. Przez miejscowość przebiega Szlak Architektury Drewnianej, czyli trasa pełna zabytkowych kościołów i pięknej zabudowy wiejskiej.  W Wielkich Oczach znajduje się jedyna w Polsce cerkiew o konstrukcji szkieletowej.

Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Chotyńcu

Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Chotyńcu

‧ fot. Wikimedia Commons

Ale to jedno z wielu wyjątkowych, drewnianych bogactw. Na trasie nie można pominąć budzącej zachwyt, drewnianej cerkwi w Chotyńcu. Obiekt powstał w 1615 roku, jednak jego pierwotny kształt pochodzi z początku XX wieku. Cerkiew stanowi obecnie jeden z najcenniejszych zabytków drewnianej architektury sakralnej w Polsce. We wnętrzu zachowały się interesujące polichromie przedstawiające sceny Sądu Ostatecznego.

Trasa: Horyniec-Zdrój – Wielkie Oczy – Chotyniec (łącznie 58 km)

Szlakiem Architektury Drewnianej

3. Przez bocianią stolicę do Przemyśla

Z Chotyńca kierujemy się w stronę Stubna. Miejscowość uznawana jest za bocianią stolicę – w całej gminie występuje spora liczba tych ptaków. W centrum wioski stoi nawet pomnik bociana. Co więcej, każdego roku organizuje mu się święto nazwane „Bocianadą". W Stubnie warto zobaczyć też malowniczy dwór należący niegdyś do rodu Myszkowskich.

Zanim wjedziemy do samego Przemyśla, koniecznie trzeba odwiedzić arboretum w Bolestraszycach. Miejsce to należy do cennych zabytków przyrody i kultury Polski.  Na zwiedzających czeka tu ponad 3 tys. drzew, krzewów i roślin. To miejsce jest wyjątkowo atrakcyjne wiosną. O tej porze roku nie można oderwać oczu od różnokolorowych rododendronów, magnolii, irysów, azalii i piwonii. Z tego punktu zmierzamy już w stronę Przemyśla – dawnej siedziby króla Kazimierza i miasta słynnego wojaka Szwejka.

Arboretum w Bolestraszycach

Arboretum w Bolestraszycach

‧ fot. Green Velo

Na odkrywanie najpiękniejszych miejsc i atrakcji Przemyśla warto poświęcić cały dzień. To jedno z najstarszych i najpiękniejszych polskich miast. Położone u podnóża Karpat szczyci się bogactwem ponad tysiąca zabytków. Warto odstawić na moment rower i zwiedzić miasto. Koniecznie najlepiej zachowaną w regionie starówkę z kolorowymi kamienicami, archikatedrę Wniebowzięcia NMP i św. Jana Chrzciciela, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej oraz położony na Wzgórzu Zamkowym renesansowy Zamek Kazimierzowski.

Zamek Kazimierzowski w Przemyślu

Zamek Kazimierzowski w Przemyślu

‧ fot. Green Velo

W Przemyślu nie zabraknie miejsc, w których można zjeść coś dobrego. Warto odwiedzić Cukiernię Fiore, Restaurację  BOSKO czy Restaurację Cuda Wianki.

Trasa: Chotyniec – Stubno – Bolestraszyce– Przemyśl (27 km)

4. Militarna strona Przemyśla: rowerem wokół miasta

Po zwiedzeniu miasta i odkryciu jego najcenniejszych zabytków ruszamy w drogę w poszukiwaniu kolejnych atrakcji. Zadowoleni będą z pewnością wielbiciele militariów. Przemyśl otoczony jest bowiem kilkunastoma dobrze zachowanymi fortami twierdzy militarnej dawnej monarchii austriackiej (udostępnione do zwiedzania).

Fort Duńkowiczki

Fort Duńkowiczki

‧ fot. Green Velo

 

Z Przemyśla kierujemy się w stronę Bolestraszyc. Miejsce to słynie nie tylko z przepięknego arboretum. Tutaj też znajduje się największy z fortów Twierdzy Przemyśl, San Rideau. Był to bardzo dobrze uzbrojony obiekt militarny. O ogromie tej fortyfikacji stanowi fakt, że w jednym czasie mogło tam stacjonować 800 żołnierzy. W czasie I wojny światowej fort został zdobyty i wysadzony. Obecnie można oglądać ruiny.  Do kolejnych fortyfikacji na trasie dojedziemy Czarnym Szlakiem Fortecznym. Drugi jest Fort XII „Werner” w Żurawicy – jeden z najciekawszych, najstarszych i najlepiej zachowanych tego typu obiektów. Obecnie mieści się tu również muzeum z eksponatami z czasów walk w Twierdzy Przemyśl.

Na rowerowym szlaku zobaczymy też położony na wzgórzu artyleryjski Fort XI Duńkowiczki. Fortyfikacja, pomimo zaciętych walk i oblężeń, przetrwała do naszych czasów w dobrym stanie (zachowane fragmenty udostępnione są zwiedzającym). Kolejne dwa forty na trasie – „Orzechowce” i „Brunner” – są w zupełnej ruinie. Mimo tego stanowią ciekawy punkt dla miłośników architektury obronnej.

Po zwiedzeniu fortów Przemyśla warto pojechać w kierunku zamku w Krasiczynie. To jeden z najcenniejszych renesansowych zabytków w Polsce. Murowany obiekt został wzniesiony pod koniec XVI wieku. Przebudowa obiektu na przełomie XVI i XVII w. zmieniła go we wspaniałą rezydencję otoczoną parkiem. Zamek udostępniony jest zwiedzającym. Razem z przewodnikiem można zajrzeć do komnat, a nawet lochów z salą tortur. Obecnie znajduje się tu Hotel i Restauracja Zamkowa – zadbano, by goście odpoczywali w królewskim stylu.

Zamek w Krasiczynie

Zamek w Krasiczynie

‧ fot. Green Velo

Trasa wokół Przemyśla: Przemyśl – Buszkowice – Bolestraszyce – Żurawica – Duńczkowiczki – Orzechowce  – Pod Lipowicą – Przemyśl (30 km); dalsza część trasy z Przemyśla do Krasiczyna (12 km); łącznie 42 km.

5. Szlakiem galicyjskich miasteczek

Kolejna część rowerowej wyprawy prowadzi nas do Dubiecka. Charakterystycznym punktem tego niewielkiego miasteczka jest Zamek Dubiecko. Największą sławę temu miejscu przyniosła bez wątpienia postać Ignacego Krasickiego. To właśnie tutaj, na początku XVII wieku,  urodził się późniejszy poeta i biskup warmiński. W XVIII wieku zamek dubiecki uległ gruntownym przeobrażeniom. W wyniku tej przebudowy powstała klasycystyczna rezydencja pałacowa otoczona rozległym ogrodem. Obecnie w pałacu mieście się hotel i restauracja – warto zatrzymać się tutaj na posiłek lub nocleg.

Dalsza część wycieczki to okazja do poznania ciekawej historii galicyjskich miasteczek. Pierwszy na trasie jest Dynów. W latach swojej świetności było to miasto wielokulturowe, czego dowodem są zachowane do dziś zabytki architektury – przede wszystkim zabudowa rynku, kościół pw. św. Wawrzyńca oraz dwa żydowskie cmentarze.

Pogórze Dynowskie

Pogórze Dynowskie

‧ fot. Green Velo

Z Dynowa jedziemy do Błażowej. Ta niewielka miejscowość może pochwalić się ciekawymi zabytkami. Wśród nich warto wymienić dwór z przełomu XVIII i XIX wieku, neogotycki kościół parafialny pw. św. Marcina z końca XIX wieku czy XVIII-wieczny cmentarz żydowski. Wielbiciele dłuższego zwiedzania mogą dodatkowo zwiedzić Społeczne Muzeum Ziemi Błażowskiej.

Trasa: Krasiczyn – Dubiecko – Dynów – Błażowa (58,5 km)

6. W stolicy Podkarpacia

W drodze do Rzeszowa warto zatrzymać się w wiosce Sołonka. To tam znajduje się Kaskada Solankowa, zwana „małym Ciechocinkiem Podkarpacia”. Miejsce to zasłynęło za sprawą dobroczynnych właściwości solanki, która nasyca powietrze jodem i pomaga osobom cierpiącym na choroby górnych dróg oddechowych. To dobre miejsce na odpoczynek przed dalszą częścią trasy.

Kolejny punkt rowerowej wycieczki to Rzeszów, czyli stolica województwa podkarpackiego. Warto na moment zsiąść z roweru i zrobić sobie krótki spacer po zabytkowym rynku, który stanowi swoistą wizytówkę miasta. Pięknie odnowione kamienice, klimatyczna drewniana studnia i restauracje z ogródkami  – w porównaniu z resztą śródmieścia panuje tu prawdziwy ład i harmonia.

Rynek Rzeszów

Rynek w Rzeszowie

‧ fot. Green Velo

Pod nawierzchnią rynku oraz kamienic kryje się jedna z najpopularniejszych atrakcji Rzeszowa – Podziemna Trasa Turystyczna.  Ma około 200 metrów długości i obejmuje 34 piwnice z okresu XV-XX wieku. W Rzeszowie ciekawym miejscem, szczególnie dla rodzin z dziećmi, jest też Muzeum Dobranocek. Znajdziemy tam bogatą kolekcję lalek, kukiełek i pamiątek związanych z polskimi dobranockami. Warto przespacerować się też ulicą 3 Maja – najbardziej reprezentacyjną ulicą w mieście. Biegnie od  gotycko-barokowego kościoła farny do zbiegu alei Pod Kasztanami i ulicy Zamkowej. Na samym końcu trasy czeka imponujący XVI-wieczny Zamek Lubomirskich (obecnie to siedziba sądu okręgowego).

Zamek w Rzeszowie

Zamek w Rzeszowie

‧ fot. Flickr

W Rzeszowie znajdziemy wiele godnych polecenia obiektów gastronomicznych. Stary Browar Rzeszowski, Karczma Wacławówka czy Restauracja Stolarnia to wybrane punkty z szerokiej oferty gastronomicznej miasta. Na nocleg warto zatrzymać się m.in. w Hotelu Fryderyk (przy. ul. Szopena 33),  Grein Hotelu (przy al. Rejtana 1) czy w mieszczącym się na rynku Hostelu Rzeszów.

Trasa: Błażowa – Sołonka (Kaskada Solankowa) – Budziwój – Rzeszów (41 km)

Rowerem do stolicy Podkarpacia

7. Łańcut: Śladami Ordynacji Łańcuckiej Potockich

Z Rzeszowa warto wybrać się na jednodniową wycieczkę do Łańcuta – miasta słynącego ze wspaniałej rezydencji dwóch najzacniejszych rodów arystokratycznych Rzeczpospolitej – Lubomirskich i Potockich. Zanim jednak tam dotrzemy, po drodze czekają nas inne interesujące miejsca.

Przejedziemy między innymi przez Malawę. To tu znajduje się wzgórze Marii Magdaleny (394 m n.p.m.), skąd roztacza się piękny widok na Rzeszów i okolice (wzgórze może okazać się jednak sporym wyzwaniem dla rowerzystów). 

Malawa

Malawa

‧ fot. Green Velo

Kolejny punkt na naszym szlaku to Markowa. Wioska jest swoistym skansenem z domostwami o unikatowej przysłupowej konstrukcji z przełomu XIX i XX wieku. Niegdyś na terenie Markowej znajdowało się kilkadziesiąt wiatraków (młynów powietrznych) – do dziś zachował się tylko jeden.

Z Markowej mamy już około 10 kilometrów do Łańcuta. Wizytówką tego miasta jest oczywiście Muzeum-Zamek w Łańcucie. Zbudowany przez Lubomirskich w latach 1619-1641, przebudowany przez Izabelę Czartoryską, a od XIX w. we władaniu Potockich stał się jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce. Zespół pałacowy otacza rozległy (36 ha), malowniczy park w stylu angielskim. Wnętrza oraz zgromadzone w zamku dzieła sztuki są najwyższej klasy artystycznej. Zamek zasłynął też za sprawą Muzeum Powozów, które stanowi jedną największych kolekcji pojazdów konnych w Europie.

Zamek w Łańcucie

Zamek w Łańcucie

‧ fot. Green Velo

Oprócz imponującego zamku w Łańcucie warto zobaczyć również odremontowaną synagogę oraz Muzeum Gorzelnictwa w Fabryce Wódek Polmos (prezentowane są tam dawne metody destylacji i produkcji napojów alkoholowych).

Jeśli nie chcemy wracać do Rzeszowa, można zatrzymać się w jednym z hoteli czy agroturystyk w Łańcucie. Godnymi polecenia miejscami są m.in. Agroturystyka Helena i Stanisław Bednarzowie, Agroturystyka Barbara i Artur Szmuc, Hotel Łańcut czy Hotel Vis a Vis.

Trasa: Rzeszów – Malawa – Kraczkowa – Markowa – Łańcut (40 km) – Krzemienica – Strażów – Rzeszów (62 km)

Łańcut_ Śladami Ordynacji Łańcuckiej Potockich