Zamknij

Ryanair nie wpuścił pasażerów do samolotu. Wymagano od nich testu, chociaż byli zaszczepieni

16.11.2021 15:53
Ryanair - lotnisko
fot. Łukasz Szelag/Reporter/East News

Dwoje pasażerów Ryanaira nie zostało wpuszczonych na pokład samolotu lecącego z Rzymu do Londynu. Wszystko dlatego, że nie mieli negatywnego wyniku testu na Covid-19. W dobie pandemii nie wydawałoby się to dziwne, gdyby nie fakt, że podróżujący byli w pełni zaszczepieni i taki dokument nie powinien być od nich wymagany. 

Do nietypowej sytuacji doszło na lotnisku Ciampino w Rzymie. Dwójka Brytyjczyków - Becky MacInnes-Clark i jej partner Kurt Finch - mieli zaplanowany lot do Londynu. Zabrali wszystkie niezbędne dokumenty, które uprawniały ich do wjazdu na teren swojego kraju. Niedługo przed wylotem okazało się, że nie zostaną wpuszczeni na pokład bez negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa. Niecodzienne zdarzenie opisał brytyjski dziennik "The Independent".

Ryanair. Pasażerka spędziła noc na lotnisku, bo nie miała testu

Pasażerowie czekali na swój lot linią Ryanair z Rzymu do Londyn-Stansted. Mieli przy sobie wypełnione formularze lokalizacyjne oraz świadectwa pełnego zaszczepienia przeciwko Covid-19. W czasie boardingu okazało się, że nie zostaną wpuszczeni na pokład samolotu, bo nie posiadają negatywnego wyniku testu wykonanego 48 godzin przed wylotem.

Pracownicy Ryanaira twierdzili, że taki dokument jest konieczny, aby wjechać na teren Wielkiej Brytanii. W rzeczywistości  wymóg posiadania negatywnego testu został zniesiony dla w pełni zaszczepionych podróżujących od 4 października

Mimo wielokrotnych prób przekonania pracowników linii, że test nie jest wymagany w ich przypadku, Brytyjczycy nie zostali wpuszczeni do samolotu. 

– Wyjaśniłam, że nie potrzebujemy testu, ale pracownik Ryanaira twierdził, że taki dokument jest niezbędny i że nie może nas wpuścić na pokład. Później odesłano nas do informacji lotniskowej – relacjonowała pasażerka dla "Independent".

Becky MacInnes-Clark dodała, że podano im adres apteki i kazano zamówić taksówkę. Pasażerowie wykonali badanie na obecność Covid-19 i wrócili na lotnisko. W międzyczasie jeszcze raz sprawdzili przepisy wjazdowe do Wielkiej Brytanii i upewnili się, że nie zostały zmienione. Samolot do Londynu zdążył już w tym czasie odlecieć. Przy stanowisku Ryanaira para Brytyjczyków usłyszała, że muszą kupić nowe bilety do Londynu na następny dzień w cenie 288 euro.

Ponieważ zapłacili już ponad 350 euro (nieco ponad 1600 zł) za testy, taksówkę i nowe bilety, nie było ich stać na hotel.

– Gdy zapytałam pracownika Ryanaira o pokrycie kosztów noclegu i taksówki, skoro problemy z wylotem były z ich winy, pracownik linii po prostu zamknął stanowisko i odszedł – relacjonowała pasażerka.

Następnego dnia para bez żadnego problemu została wpuszczona do samolotu lecącego do stolicy Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, tym razem nikt nie prosił o przedstawienie negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Brytyjski dziennik podaje, że Ryanair na razie nie skomentował tego zdarzenia. 

Źródło: The Independent, Fly4free