Zamknij

Pasażerka Ryanaira pomyliła samoloty. Chciała polecieć do Glasgow, wylądowała 600 km dalej

09.08.2021 09:27
Ryanair - samolot
fot. Shutterstock

Jedna z pasażerek Ryanaira chciała polecieć z dwójką dzieci z Wrocławia do Glasgow. Niestety na lotnisku pomyliła bramki i wsiadła do niewłaściwego samolotu irlandzkiej linii. Nikt z obsługi nie zauważył, że kobieta ma kartę pokładową na inny lot. Przez swoją pomyłkę pasażerka wylądowała w Londynie, czyli ponad 600 km dalej. 

Do nietypowej sytuacji, którą opisuje portal Fly4free.pl, doszło pod koniec lipca na lotnisku we Wrocławiu. Pochodząca z Polski pasażerka miała zaplanowany lot do Szkocji. Kobieta nie spodziewała się z pewnością, że wyląduje na lotnisku oddalonym od pierwotnego celu o kilkaset kilometrów. Ze swojego błędu zdała sobie sprawę dopiero w momencie, gdy zgłosiła brak bagażu na lotnisku... w Londynie. 

Ryanair. Pasażerka z Wrocławia pomyliła samoloty

Pasażerka wraz z dwójką dzieci czekała we Wrocławiu na lot linią Ryanair do Glasgow. Z tej samej bramki mieli wchodzić do samolotu podróżni lecący do Szkocji oraz do Londynu, a między godzinami wylotów było około 25 minut różnicy.

Jak relacjonowała dla portalu Fly4free.pl pasażerka, na tablicy pokazała się informacja, że przy bramce numer 11 zaczyna się odprawa lotu do Glasgow. Gdy kobieta zobaczyła, że w kolejce jest tylko kilka osób, zdecydowała się wejść do samolotu. Pomyślała, że wcześniej rozpoczęto wpuszczanie podróżnych na pokład.

Chociaż jej kartę pokładową sprawdzano zarówno przy bramce, jak i w samolocie, nikt nie zauważył pomyłki. Co więcej, już na pokładzie okazało się, że przydzielone na lot do Glasgow trzy miejsca były akurat wolne na tym konkretnym rejsie do Londynu. Podróżująca z dziećmi pasażerka nie nabrała więc żadnych podejrzeń. 

Kobieta zdała sobie sprawę z błędu dopiero po wylądowaniu na lotnisku Londyn-Stansted. Po kontroli paszportowej bezskutecznie czekała na odbiór dużego bagażu rejestrowanego. Po 20 minutach postanowiła zgłosić zagubienie walizki. Gdy sprawdzono jej kartę pokładową, poinformowano ją, że doszło do pomyłki, bo na bilecie ma trasę Wrocław-Glasgow, a ona znajduje się w Londynie. 

Pracownicy Ryanaira byli bardzo zaskoczeni, że doszło do takiej sytuacji. Po wyjaśnieniu tej sprawy zorganizowali kobiecie lot powrotny do Glasgow - tego samego dnia, ale późnym wieczorem. 

Pasażerka przyznała, że chociaż to ona popełniła błąd i wsiadła z dziećmi do złego samolotu, to nie rozumie, jak obsługa mogła nie zauważyć tej pomyłki. Jak podkreśliła, kilkakrotnie sprawdzono jej bilet, a w efekcie aż trzy osoby znalazły się w niewłaściwym samolocie. Kobieta za to niedopatrzenie ze strony pracowników chce walczyć o odszkodowanie od linii Ryanair. 

Źródło: Fly4free.pl