Zamknij

Samolot musiał zawrócić w połowie drogi. Okazało się, że pilot ma koronawirusa

Redakcja
01.06.2020 09:19
Piloci w samolocie
fot. Pixabay

Samolot linii Air India, lecący z Delhi do Moskwy, musiał zawrócić na lotnisko startowe po trzech godzinach lotu. Okazało się, że pilot uzyskał dodatni wynik testu na obecność koronawirusa.

Airbus A320NEO linii Air India leciał do Moskwy bez pasażerów, z samym personelem pokładowym – był to bowiem lot repatriacyjny, którym linia miała przywieźć do New Delhi obywateli Indii, którzy utknęli w Rosji. Po trzech godzinach lotu, nad terytorium Uzbekistanu, okazało się, że piloci są zmuszeni zawrócić na lotnisko. 

Indie. Pilot samolotu z koronawirusem

Mniej więcej w połowie lotu do kokpitu trafiła informacja przez radio, że jeden z pilotów ma pozytywny wynik testów na koronawirusa. Kapitan samolotu podjął decyzję o powrocie do Indii. Maszyna wylądowała w Delhi po ok. 5 godz. i 20 min lotu.  

Cała załoga Airbusa A320NEO trafiła na obowiązkową kwarantannę, a przewoźnik wysłał w tę trasę kolejną maszynę z nowym personelem pokładowym. Podstawiony samolot odebrał pasażerów z Moskwy z kilkugodzinnym opóźnieniem.

Jak doszło do takiej sytuacji? Jak się okazało, linie Air India zdały sobie sprawę z tego, że pilot zachorował na COVID-19, dopiero po wystartowaniu samolotu. Śledztwo ma wyjaśnić, w jaki sposób przeoczono dodatni wynik testu. Indyjski przewoźnik już przeprosił za pomyłkę.

Air India przeprowadza wśród członków załogi samolotu co najmniej 200 testów na koronawirusa dziennie (w samym New Delhi) przed wszystkimi obsługiwanymi lotami. Wyniki tych testów są przetwarzane centralnie przez linię lotniczą. 

Zobacz także

Zobacz także

Źródło: Simply Flying, Fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC