Zamknij

Linia lotnicza uruchamia "tajemnicze loty". Turyści nie wiedzą, dokąd polecą

05.03.2021 10:16
Samolot
fot. Shutterstock

Znany australijski przewoźnik Qantas startuje z programem "tajemniczych lotów". Pasażerowie mają możliwość polecieć z trzech różnych miast... w nieznane. W ten sposób firma chce nieco rozruszać turystykę w kraju.

Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w gospodarkę wielu państw. Jednym z najbardziej dotkniętych sytuacją obszarów jest turystyka. Miliony ludzi na całym świecie zrezygnowały z podróżowania w dobie szalejącej wokół choroby COVID-19. Ucierpiały na tym biura podróży, hotele, a także linie lotnicze. Te ostatnie robią, co mogą, aby zachęcić klientów do wyjeżdżania.

Australijski przewoźnik Qantas już we wrześniu 2020 roku zaskakiwał nietypowymi pomysłami na to, jak ożywić branżę turystyczną. Wówczas zaoferował chętnym "loty donikąd". Polegały one na tym, że Australijczycy kupowali bilety na siedmiogodzinną podróż donikąd. Tak naprawdę jednak firma zabierała pasażerów na loty widokowe nad krajem - można było z okna samolotu obejrzeć Wielką Rafę Koralową czy Sydney. Wejściówki wyprzedały się w 10 minut, a trzeba dodać, że nie były tanie - za wyprawę w klasie ekonomicznej płaciło się 700 dolarów australijskich (ponad 2 tys. zł).

Tym razem ta sama linia lotnicza rusza z nową inicjatywą mającą zachęcić ludzi do podróżowania. Oferuje klientom "tajemnicze loty", które polegają na tym, że nie wiedzą oni, dokąd polecą. Koniecznie sprawdźcie, jak dokładnie wygląda to przedsięwzięcie marki Qantas.

"Tajemnicze loty" znanej linii lotniczej. Turyści nie wiedzą, dokąd polecą

Australijska linia lotnicza Qantas wpadła na pomysł zorganizowania "tajemniczych lotów". W ten sposób chce rozruszać krajową turystykę. Na czym polega ta inicjatywa? Otóż chętni pasażerowie będą mogli wykupić sobie za ok. 740 dolarów australijskich (2100 zł) tajemniczą wycieczkę, która będzie rozpoczynała się w jednym z trzech miast - Brisbane, Melbourne lub Sydney.

W pakiecie znajduje się krajowy lot w dwie strony, wyżywienie w opcji all inclusive i doba pełna przygód. Ochotnicy nie będą wiedzieli, dokąd lecą, ale na ziemi będzie czekała na nich moc atrakcji - od możliwości wzięcia udział w kursie robienia wina po okazję do zjedzenia lunchu z widokiem na prawdziwe cuda Australii.

Wyprawa będzie obejmowała kilka przelotów widokowych na niskim pułapie obok kluczowych punktów orientacyjnych na trasie. Atrakcje na ziemi mogą natomiast obejmować wszystko - od kursu winiarskiego po wykwintny lunch na wybrzeżu jednego z cudów tropikalnej wyspy Australii. Klienci otrzymają też wskazówki, które upewnią ich w przekonaniu, że to wycieczka dla nich i pomogą w podjęciu decyzji, czy zapakować rurkę do nurkowania lub tenisówki do bagażu podręcznego - czytamy w opisie oferty.

Przypominamy, że granice Australii pozostają zamknięte do końca 2022 roku, więc obywatele mogą podróżować tylko w jej obrębie. Przewoźnik natomiast będzie pilnował tego, aby "tajemnicze loty" mogły się odbyć bez problemów.

Co sądzicie o takiej opcji?

Źródło: BBC, Fly4free