Zamknij

Tajlandia chce wprowadzić kwarantannę "otwartą". To może być duża zmiana dla turystów

21.10.2020 12:40
Tajlandia - podróżnik z plecakiem
fot. Shutterstock

Tajlandia ma nietypowy pomysł na przyjęcie większej liczby zagranicznych turystów. Władze kraju chcą wprowadzić kwarantannę "otwartą". W tym rozwiązaniu goście mogliby wychodzić z hotelu, ale tylko po wyznaczonych trasach i z urządzeniem monitorującym ich przemieszczanie. Pomysł wywołał liczne kontrowersje. 

Do Tajlandii, zgodnie z obowiązującymi regulacjami, turyści mogą przyjechać, ale na co najmniej miesiąc, z czego pierwsze 14 dni muszą spędzić w kwarantannie w hotelu. Dopiero wtedy mogą swobodnie się poruszać. Jest plan, który może to zmienić. 

Kwarantanna otwarta. Na czym miałaby polegać?

Główne założenia by się nie zmieniły - pobyt w Tajlandii musi trwać minimum 30 dni, kwarantanna dwa tygodnie, jednak w ramach izolacji goście mogliby opuszczać swój pokój hotelowy. Aby jednak to było możliwe, musieliby mieć przy cały czas przy sobie urządzenie monitorujące ich przemieszczanie się.

Co więcej, takim turystom wolno byłoby poruszać tylko po wyznaczonych trasach i miejscach, z których nie korzystają miejscowi. Oprócz tego, w ramach otwartej kwarantanny, przez całą dobę monitorowany byłby ich stan zdrowia.

Chociaż te zalecenia wydają się bardzo restrykcyjne, władze uważają, że to pierwszy krok w kierunku ożywienia gospodarki i przywrócenia działalności turystycznej. "Rzeczpospolita" podaje, że już siedem prowincji Tajlandii jest zainteresowanym tym rozwiązaniem, m.in. Chiang Mai i Chiang Rai na północy kraju, Phuket i Surat Thani na południu, Chonburi i Rayong na wschodnim wybrzeżu oraz Buriram na północnym wschodzie.

Zobacz także

Tajlandia. Do kraju wrócili turyści

Do Tajlandii 20 października przybyli pierwsi zagraniczni turyści od kwietnia, kiedy to zakazano lotów komercyjnych w związku z epidemią koronawirusa. 39 osób przyleciało do Bangkoku z Szanghaju. Ta grupa podróżnych przybyła jako pionierzy programu specjalnej wizy turystycznej, opracowanego przez władze Tajlandii w celu ożywienia sparaliżowanej przez pandemię turystyki.

Jak zostało wcześniej wyjaśnione, zgodnie z tym programem pobyt musi trwać 30 dni, a kwarantanna dwa tygodnie. Turyści otrzymują specjalne 90-dniowe wizy, które mogą być dwukrotnie przedłużane. Co więcej, przybywający do Tajlandii muszą trzy razy uzyskać negatywny wynik testów na obecność koronawirusa.

Co najmniej dwie inne grupy z Chin mają przylecieć do Tajlandii jeszcze w październiku, a ministerstwo turystyki spodziewa się około 400 zagranicznych gości na początku listopada.

Źródło: PAP, rp.pl